Niechlubne otoczenie
14.09.2007
Za nami kolejny sezon turystyczny. Jak twierdzą eksperci był wyjątkowo dobry. Szacuje się, że jednorazowo na Podhalu mogło wypoczywać nawet pół miliona turystów. A spora część z nich na pewno do Zakopanego przyjechała pociągiem. Niestety już po wyjściu z dworca otoczenie robi fatalne wrażenie.
- To skandal - denerwuje się Antoni Ociepka z Londynu. - Przyjechałem tu jako pilot wycieczki i spaliłem się ze wstydu jak zobaczyłem jak wygląda otoczenie dworca.
- Teren należy do PKP -wyjaśnia Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. - I to właśnie kolej jest odpowiedzialna za to jak plac wygląda. PKP dzierżawi go prywatnym busiarzom i widać jak to wszystko wygląda. Wielokrotnie rozmawiałem na temat jakiegoś remontu nawierzchni z dyrektorem PKP, ale jak widać bezskutecznie.
Mimo to władze Zakopanego nie tracą nadziei, że w końcu coś drgnie i skandalicznie dziury witające turystów zostaną w końcu załatane. Nie jest to bowiem chlubna wizytówka dla miasta aspirującego do bycia kurortem światowym.
(bol)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/09/14
