Zakopane — portal z-ne.pl

Lista ciągle tak samo długa

14.09.2007

Społeczna komisja, która zajmuje się przydziałem mieszkań komunalnych, opracowuje na 2008 r. nową listę osób, które czekają na lokal z zasobów gminnych. Jednak tu - jak mówi Grzegorz Watycha, naczelnik wydziału gospodarki mieszkaniowej w zakopiańskim urzędzie miasta - niewiele się zmienia.

- Liczba oczekujących na przydział od lat pozostaje mniej więcej na tym samym poziomie - twierdzi naczelnik. - Obecnie na liście mamy 120 osób. Ile ich przybędzie po opracowaniu nowej, na razie trudno mi powiedzieć. Niestety, możliwości gminy są niewielkie. - Głównie możemy liczyć na lokale z odzysku, najczęściej po czyjejś śmierci lub gdy właściciel decyduje się na dom pomocy społecznej. Rocznie odzyskujemy średnio ok. 14, ale w większości są to bardzo małe mieszkania - wyjaśnia naczelnik.

Jednak te pozwalają gminie na pewne możliwości, np. w sytuacjach nagłych. Tak było w przypadku pogorzelców z ul. Br. Czecha.

- Udało się nam i to bardzo szybko załatwić dach nad głową dla pogorzelców o standardach, myślę, wyższych niż te, które mieli w dotychczasowych mieszkaniach - mówi Grzegorz Watycha.

W najbliższym czasie, tak przynajmniej wszystko na to wskazuje, coś drgnie, jeśli chodzi o mieszkaniowe zasoby Zakopanego.

- Burmistrz intensywnie rozmawia z urzędem skarbowym, który wykańcza nowy budynek i wyprowadza się z tego przy ul. Jagiellońskiej, by nasza gmina mogła go przejąć - wyjaśnia naczelnik. - W jednej części jest 27 mieszkań, już zamieszkałych. W tym samym skrzydle da się jeszcze wygospodarować 15 lokali. Do adaptacji pozostaje, już po wyprowadzce urzędu skarbowego, cała część biurowa. Mogłoby tam powstać nawet dwadzieścia parę, jeżeli nie więcej, mieszkań.

Nie "wypalił" natomiast pomysł, by wygospodarować lokale mieszkalne w budynku internatu przy dawnym Technikum Tkactwa Artystycznego. Burmistrz zdecydował, że nie da się pogodzić w jednym budynku funkcji mieszkaniowej i internatu.

(hak)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/09/14