Zakopane — portal z-ne.pl

Potokowy problem

19.09.2007

Pisaliśmy niedawno o zagrożonej willi "Czerwony Dwór", która stoi na osuwającej się skarpie. Okazuje się, że takich niezabezpieczonych skarp, podmywanych przez potoki w całym Zakopanem jest sporo, m.in. na Małym Żywczańskim, czy w rejonie targowiska pod Gubałówką.

- Problemów jest co niemiara - przyznaje Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. - Niestety miasto nie jest dysponentem potoków płynących przez Zakopane. Zarządza nimi Rejonowy Zarząd Gospodarki Wodnej, z którym ostatnio na bieżąco jesteśmy w kontaktach. Z tego, co wiem, RZGW ma projekty na zabezpieczenie skarpy przy "Czerwonym Dworze".

Radny Jerzy Zacharko poradził burmistrzowi, by ten nie poprzestawał jedynie na kontaktach z RZGW, ale złożył skargę na zarządcę potoków.

- Z tego, co pamiętam, od dłuższego już czasu RZGW ma projekty na zabezpieczenie skarpy przy "Czerownym Dworze". I nic. Może więc skarga przyspieszyłaby wykonanie prac - stwierdził radny Zacharko.

Stan skarpy przy zabytkowej willi, gdzie obecnie mieści się przedszkole, jest katastrofalny. Zagraża to tamtejszemu kolektorowi sanitarnemu.

- Na skargę jest za wcześnie, popsułaby tylko poprawne ostatnio stosunki z RZGW. Liczę, że skarpa będzie zabezpieczona jeszcze przed zimą. Jeżeli nie, wtedy zastanowimy się nad złożeniem skargi - uznał burmistrz.

(hak)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/09/19