Nie puszczą na Sylwestra
20.09.2007
Władze Zakopanego deklarowały, że prowadzone są rozmowy z wykonawcą inwestycji na temat puszczenia ruchu samochodów ulicą Kościeliską w okresie Sylwestra i Pucharu Świata. Tymczasem jak poinformował nas przedstawiciel wykonawcy nie ma mowy o tym, aby przez najbliższe osiem miesięcy choć na chwilę otworzyć Kościeliską.
Budowa przejścia podziemnego pomiędzy Krupówkami a dojściem pod Gubałówkę to największa od lat inwestycja w Zakopanem. Nie ma co ukrywać - sprawiająca również sporo utrudnień. Na razie jest jeszcze znośne. Choć mimo, że jesteśmy poza sezonem turystycznym to zdarzają się pory kiedy np. na ulicy Witkiewicza trzeba stać w gigantycznym korku. Niedawno pisaliśmy o niezadowalającym naszym zdaniem tempie prac.
- Budowa przejścia podziemnego jest realizowana na podstawie umowy pomiędzy gminą miasta Zakopane a wykonawcą - napisał w odpowiedzi na artykuł Władysław Głód, prezes zarządu Podhalańskiego Przedsiębiorstwa Drogowo-Mostowego w Nowym Targu. - Integralną częścią umowy jest harmonogram robót zatwierdzony przez burmistrza miasta. I na dzień dzisiejszy prace realizowane są zgodnie z rozpisanymi pracami.
Ta wypowiedź dotyczy oczywiście tego, iż wielu mieszkańców jest niezadowolonych z tempa prac na budowie i tego, że nawet burmistrz Janusz Majcher spodziewał się, że będą one prowadzone na dwie zmiany. Wykonawca rozwiewa również nadzieje tych, którzy liczyli, że uda się choć częściowo Kościeliską oddać do ruchu na czas newralgicznych momentów - okresu Nowego Roku, czy zimowego Pucharu Świata w skokach narciarskich.
- Podczas spotkania z burmistrzem wyjaśniliśmy, że nie jest to możliwe - tłumaczy prezes Władysław Głód. - Nie można puścić ruchu po obiekcie niedokończonym i nieodebranym przez nadzór budowlany. Poza tym puszczenie ruchu uniemożliwi wykonywanie takich prac jak obkładka ścian czy posadzek.
Okazuje się, że wykonawca robót nigdy nie deklarował zakończenia części konstrukcji i puszczenia ruchu kołowego po obiekcie do końca bieżącego roku, chociaż burmistrzowie Zakopanego wielokrotnie mówili, że tak właśnie będzie.
(bol)
Od autora:
Nigdy nie zarzucałem, że prace są wykonywane niezgodnie z harmonogramem. Tu chodzi o niezadowolenie mieszkańców, że prace mogłyby być prowadzone na dwie zmiany, aby w ogóle całą inwestycję szybko zakończyć. Chodzi tutaj o problemy jakie mają teraz kierowcy. Jeśli chodzi o to, czy ulica zostanie oddana czasowo do użytku np. na Sylwestra, czy też nie, to Urząd Miasta mówi coś innego a wykonawca coś innego. Jedno jest pewne - skoro nie ma szans na czasowe uruchomienie Kościeliskiej, to Zakopane czeka paraliż komunikacyjny.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/09/20
