Marne to dofinansowanie
21.09.2007
Dyskusja na temat dofinansowania proekologicznych inwestycji prywatnych osób rozgorzała na ostatnim posiedzeniu komisji ekonomiki, gdy radni opiniowali projekt uchwały o zaciągnięciu przez miasto Zakopane 5 tys. zł kredytu na pomoc finansową dla zakopiańczyków.
- Kredyt ten ma być przeznaczony na spłatę odsetek od kredytu zaciągniętego przez ludzi w Banku Ochrony Środowiska na wymianę np. pieców węglowych na gazowe lub na geotermię - wyjaśniał radnym Andrzej Fryźlewicz, naczelnik wydziału ochrony środowiska w Urzędzie Miasta Zakopane.
- To jest żenujące, że w takiej kwocie pomagamy ludziom, którzy wzięli pożyczki - skwitowała projekt radna Marzena Mitan-Abel. - Jest mi wstyd, że do tej pory nie wypracowaliśmy żadnego wniosku do burmistrza, który byłby głosem mieszkańców Zakopanego o większe dopłaty.
Tak niski kredyt na dopłaty, jak tłumaczył naczelnik Fryźlewicz, spowodowana jest zmniejszonym zainteresowaniem ludzi tą formą dofinansowania.
- Z roku na rok jest coraz mniejsze zainteresowanie ekologicznymi źródłami ogrzewania z uwagi na to, że podrożał zarówno olej opałowy, jak i gaz. Ludzie znowu wracają do węgla - wyjaśniał Fryźlewicz.
Radni uznali, że jest to odpowiedni moment, aby zastanowić się, co dalej robić, żeby jednak ekologia się mieszkańcom opłacała.
- Przede wszystkim powinniśmy oszacować koszty dofinansowania, które byłoby atrakcyjne dla ludzi. Takie miejscowości klimatyczne jak Zakopane powinny być objęte specjalną dopłatą jeżeli chodzi o przechodzenie na ekologiczne źródła energii - podsumowała radna Mitan-Abel.
(łb)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/09/21
