Nie ma lokalu dla hospicjum
25.09.2007
Na ostatniej sesji rady miasta podana została radnym informacja, że sekretarz miasta Franciszek Bachleda-Księdzularz spotkał się z Anną Węglarz, prezes Podhalańskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Chorych Hospicjum Jezusa Miłosiernego w sprawie znalezienia odpowiedniego miejsca dla hospicjum. Padła wówczas propozycja lokalizacji tej jednostki, która niestety została odrzucona. Jednak zdaniem radnych opozycyjnych, to co robi miasto, jest "uwłaczające".
- Chcą wykorzystać piwnice dla hospicjum - grzmieli radni z opozycji.
- Wszyscy doskonale wiemy, że odpowiedniego budynku na hospicjum dla terminalnie chorych w Zakopanem nie ma - mówił radny Jerzy Zacharko. - Miasto po prostu musi wybudować nowy budynek zaraz przy szpitalu powiatowym im. T. Chałubińskiego.
- Póki co nie ma nowej propozycji dla hospicjum. Lokalu po prostu nie ma. Trzeba wybudować nowy budynek - wyjaśnia Franciszek Bachleda Księdzularz. - Opozycyjni radni mogą sobie gadać. Zrobiliśmy wszystko, co na ten czas można było zrobić. Teraz trzeba uzgodnić lokalizację nowego budynku. Nie da się tego zrobić bez wszelkich formalności.
Nie wiadomo więc, gdzie będzie mógł stanąć nowy budynek. Póki co Stowarzyszenie, które chciałoby się zająć hospicjum, również boryka się z poważnymi problemami lokalowymi. Mieści się bowiem w dwóch pokojach w piwnicy przy parafii św. Rodziny. Jeden z nich to magazyn, w którym przechowywany jest sprzęt medyczny.
(łb)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/09/25
