Zakopane — portal z-ne.pl

Most niezgody

25.09.2007

Tymczasem radni opozycyjny uważają, że winne są zwolnienia urzędników w magistracie. Twierdzą, że z pracy wyrzucono fachowców i teraz w magistracie brakuje urzędników, którzy potrafiliby przygotowywać skomplikowane inwestycje.

Zarzutów w stosunku do władz miasta jest sporo. - O tym, że inwestycja się nie rozpocznie, dowiedzieliśmy się niedawno - mówi wzburzony Jerzy Zacharko, szef opozycji w zakopiańskiej radzie miasta. - Tymczasem burmistrz miasta wiedział o tym już od kilku miesięcy. W związku z zaistniałą sytuacją chcieliśmy, aby pieniądze jakie miały być wydane na most, pozostały nadal w tym dziale budżetu. Żeby ich nie roztrwoniono na liczne i małe wydatki. Uważam, że pieniądze te powinny być wykorzystane na remonty dróg i chodników - mówi Zacharko, podkreślając, że większość zakopiańskich deptaków jest w fatalnym stanie. Radnych opozycji irytują ich też powody, dla których inwestycja w tym roku nie dojdzie do skutku.

- To nie nieuregulowane sprawy własnościowe spowodowały wstrzymanie inwestycji - mówi Zacharko. - Przyczyną są niedawne zwolnienia w zakopiańskim urzędzie. Podziękowano za pracę wielu kompetentnym osobom w wydziale drogownictwa. I stąd cały problem z przeprowadzaniem skomplikowanych inwestycji. Po prostu nie ma kto tego robić.

Władze miasta bronią się jednak przed oskarżeniami. - Okazało się, że przyczółek mostu znajduje się na prywatnym terenie. - tłumaczy burmistrz Zakopanego Janusz Majcher. - Uważam, że moi poprzednicy przygotowujący tą inwestycję doskonale o tym wiedzieli. Mostu nie będzie w tym roku, bo właściciel działki, gdzie ma stanąć przyczółek, po prostu na to się nie zgadza. I stąd decyzja o odwołaniu inwestycji.

Opozycja twierdzi również, że i do budowy przejścia podziemnego burmistrz ma negatywny stosunek. Tutaj jednak prace rozpoczęto i za osiem miesięcy wykonawca ma inwestycję zakończyć.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/09/25