Zakopane — portal z-ne.pl

Podglądany zakopiańczyk?

27.09.2007

- Niektórzy zakopiańczycy zupełnie zdają się zapominać, że jest na Krupówkach monitoring i bardzo często tuż pod jej czujnym okiem choć co robią - śmieje się Wiesław Lenard, komendant Straży Miejskiej w Zakopanem. - Dzięki monitoringowi udało się rozwiązać sporo spraw kryminalnych, złapać wielu kieszonkowców. Z nagrań korzysta często nie tylko zakopiańska policja, szczególnie służby kryminalne, ale również prokuratura, straż graniczna.

Tak więc monitoring jest potrzebny, zwłaszcza w takim mieście jak Zakopane.

Kolejna kamera ma się pojawić pośrodku Krupówek lub przy budynku "Wierchów". Ta zepsuta przy oczku wodnym ma być, jak mówi komendant Lenard, wymieniona. Obecnie jest testowana. Trwa też instalowanie monitoringu w zakopiańskich szkołach.

Ciągle jednak nie pojawiły się kamery przy zakopiańskich dworcach, choć były zapowiadane.

- Jest jedna przy barze FIS na ulicy Kościuszki. Na dworcach pojawią się, jak rozstrzygnie się już sprawa samych dworców, czy będą w tym samym miejscu - wyjaśnia komendant zakopiańskiej straży miejskiej. - Podobnie sytuacja ma się z targowiskiem pod Gubałówką. Tam też miał być zainstalowany monitoring, ale nie wiadomo, co z estakadą. Nadal czekamy bo, niestety, inwestycja jest kosztowna.

Zamontowanie jednej kamery to koszt 12 tys. zł. Do tego dochodzi bieżąca konserwacja (niedawno przeprowadzona konserwacja anteny na dachu zakopiańskiego urzędu kosztowała ok. 13 tys. zł), usuwanie uszkodzeń, naprawa. Konieczna jest też, jak się niedawno okazało, rozbudowa bazy monitoringu, bo jej pojemność jest już zbyt mała. (hak)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/09/27