Ambitne plany agencji
27.09.2007
Dyrektor TARPiK Krzysztof Król-Łęgowski wyczerpująco omówił wczoraj pracę kierowanego przez siebie podmiotu pod kątem organizacji imprez, działalności wydawniczej i promocyjnej oraz zarządzania bazą noclegową.
- Przygotowujemy się do otwarcia centrum informacji turystycznej i regionalnej - mówił Krzysztof Król-Łęgowski. - Jesteśmy w trakcie rozmów z dyrekcją Poczty Polskiej i wszystko wskazuje na to, że taki podmiot mieścić się będzie w budynku zakopiańskiej poczty głównej, a więc w ścisłym centrum miasta.
Dyrektor TARPiK mówił także o planach związanych z placem pod Gubałówką, na którym powstać ma w przyszłości amfiteatr, oraz z budynkiem starej szkoły przy ul. Nowotarskiej, który został przekazany agencji decyzją Rady Powiatu.
- Chcemy podwyższyć budynek o jedno piętro. Parter przeznaczony zostanie na działalność usługowo-handlową, a na wyższych kondygnacjach będą się znajdować biura TARPiK oraz część hotelowa z 50 miejscami noclegowymi. Pomieszczenia w podziemiach zostaną przeznaczone na usługi gastronomiczne i sale konferencyjne - tłumaczył Krzysztof Król-Łęgowski.
- Gdy decydowaliśmy o przekazaniu tego obiektu agencji, argumentowano nam, że będą się tam znajdowały sale konferencyjne i galerie, w tym galeria sztuki dziecięcej. Nikt nie wspominał nic na temat części hotelowej i lokali usługowych - zauważył radny Piotr Kyc.
- W budynku znajdzie się zarówno miejsce na wystawy, jak i sale konferencyjne. Część hotelowo-usługowa ma zapewnić finansowanie i utrzymanie tego obiektu. Zresztą, moim zdaniem, lepszym miejscem na działalność wystawienniczą jest plac pod Gubałówką, gdzie powinny powstać hale wystawiennicze - wyjaśniał dyrektor agencji.
Radny Zbigniew Proszowski zwrócił uwagę na konieczność podpisania stosownych umów z poszczególnymi gminami, które pozwoliłyby prowadzić wspólną działalność promocyjną.
- Jesteśmy otwarci na współpracę. Zaproponowaliśmy już gminom partnerstwo, ale wtedy gminy jeszcze się nas bały - tłumaczył dyrektor Król-Łęgowski. - Nie chcemy wyręczać gmin w działaniach promocyjnych, tylko znaleźć pole do wspólnej współpracy i promocji. Wystarczy nam wsparcie w postaci jednej czwartej środków przeznaczanych przez gminę na promocję.
Radni przyznali, że podmiot, którego utworzenie wzbudzało wiele kontrowersji, radzi sobie jak na razie bardzo dobrze.
- Komisja Rozwoju, Promocji, Turystyki i Sportu, której jestem przewodniczącym, od początku z uwagą przygląda się działalności TARPiK. Przyznam, że wszystkie nasze wątpliwości są na bieżąco wyjaśniane i na razie nie mamy żadnych poważnych zastrzeżeń. Podkreślam jednak, że nadal będziemy uważnie monitorować działalność agencji i dyrektor będzie pewnie naszym stałym gościem - podsumował radny Andrzej Pajor. (KOV)
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/09/27

