Konieczne pięć etatów
28.09.2007
- Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego może podejmować sprawy z urzędu, albo na wniosek mieszkańców. Nasza sytuacja kadrowa jest taka, że nie możemy podejmować spraw z urzędu. Robimy to tylko na wniosek osób trzecich - tłumaczy Jan Kęsek. - Rozpatrywanie sprawy trwa sześć do ośmiu miesięcy. Nie jesteśmy w stanie robić tego szybciej. Tylko w przypadku katastrof budowlanych, zagrożenia życia lub zdrowia reagujemy natychmiast.
Radnych interesowała mała skuteczność działania PINB. Za przykład podali głośną samowolę budowlaną na Małym Żywczańskim. Właścicielka bezprawnie wzniesionego budynku nic sobie nie robi z decyzji inspektoratu.
- W tym przypadku wydana została ostateczna decyzja nakazująca rozbiórkę, ale inwestor próbuje różnymi metodami ją obalić - tłumaczył Jan Kęsek. - Nie udało mu się to w Wojewódzkim Inspektoracie Nadzoru Budowlanego, więc teraz odwołał się do głównego. Inwestor ma prawo się odwoływać, ale my możemy działać. Mamy już gotową dokumentacją kosztorysową i techniczną na rozbiórkę obiektu. Koszt jest jednak spory i musi go pokryć inwestor. Na razie nałożyliśmy na niego grzywnę w celu przymuszenia. Dopóki ta należność nie zostanie ściągnięta, nie możemy rozpocząć rozbiórki.
Gdy w 1999 r. powstał Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, budżet państwa przewidział jeden etat. - Ja byłem wówczas drugim pracownikiem, finansowanym przez starostwo - wyjaśniał radnym szef PINB. - Już na samym początku dostaliśmy z gmin 924 sprawy, więc od razu powstały zaległości. Do 2003 r. doszło jeszcze czterech pracowników. W tej chwili jest nas już jedenaście osób, czyli można mówić o znacznym postępie. To jednak wciąż za mało. Wojewódzki inspektor jest nam przychylny i widzi konieczność tworzenia kolejnych etatów. Takiego ruchu inwestycyjnego, jaki obserwujemy w Zakopanem, nie ma nigdzie w Małopolsce, poza Krakowem. Bez radykalnych nakładów finansowych w postaci utworzenia pięciu, sześciu etatów nie mamy szans ruszyć z miejsca. Jeżeli nie będzie skutecznej egzekucji i pokazowych rozbiórek, poczucie bezkarności inwestorów będzie rosło.
Starosta Andrzej Gąsienica Makowski obiecał, że będzie apelował o utworzenie dodatkowych etatów do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego w Krakowie Janusza Żbika.
(KOV)
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/09/28
