Zakopane — portal z-ne.pl

Przykuci w obronie zwierząt

01.10.2007

Akcja obrońców zwierząt na Krupówkach wzbudziła prawdziwą sensację. Na dolnej części ulicy pojawiła się sporych rozmiarów drewniana psia buda oraz łańcuch i obroża. Każdy mógł się na znak protestu przeciwko złemu traktowaniu psów choć na chwilę przykuć i poczuć w roli tzw. łańcuchowego. Choć tego typu akcje odbywały się w całym kraju, ta w Zakopanem miały jednak szczególny wymiar. Zwracano bowiem uwagę nie tylko na los psów łańcuchowych, ale i zwierząt, które są wykorzystywane do zarobków ich właścicieli na zakopiańskich Krupówkach.

- Mówimy dość owieczkom i psom żebrzącym na Krupówkach - mówi Elżbieta Lipka z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - Te psy od leżenia na chodnikach mają odleżyny. Za miłość do człowieka cierpią! Krupówki to nie miejsce dla reniferów, egzotycznych zwierząt i krokodyli.

Podczas niedzielnej akcji na Krupówkach można było podpisać się pod petycją w sprawie zakazu wykorzystywania zwierząt w celach zarobkowych na zakopiańskich ulicach, jak i w ramach protestu przykuć na chwilę do psiej budy. Na początku nie było chętnych aż pojawiła się pani Ania z Warszawy ze swoim pieskiem.

- Doskonale wiem, jak czują się psy łańcuchowe. Wciąż wśród nas jest wiele osób, które uważają, że pies jest po to, aby na łańcuchu szczekał i pilnował domu. A jak nie, to pod siekierę - mówi i zakłada sobie obrożę.

Zakopiańskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami krytykuje władze Zakopanego za bierne przyglądanie się licznym przypadkom, gdy turystów zachęca się do odpłatnego robienia sobie zdjęć z różnymi zwierzętami.

(bol)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/10/01