Zakopane — portal z-ne.pl

Skomunalizować Gubałówkę

10.11.2007

Skomunalizować Gubałówkę

Podczas burzliwych obrad komisji urbanistyki, architektury i planowania przestrzennego pojawił się nowy pomysł na wyjście z patowej sytuacji w sprawie zamkniętej przed dwoma laty trasy narciarskiej na Gubałówce. - Tak jak w alpejskich miasteczkach, właścicielem kolejki może być gmina. A zarządzającym trasą z powodzeniem mogą być mieszkańcy zrzeszeni w spółkę. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby skomunalizować państwową kolejkę - zaproponował przewodniczący komisji urbanistyki Jan Karpiel Bułecka. Dodał, że istnienie trasy na Gubałówce jest żywotnym interesem całej lokalnej społeczności.

- Nie będziemy słuchać dyktatu, w co mamy na swoich prywatnych terenach inwestować - mówi Bożena Gąsienica Byrcyn ze Stowarzyszenia na Obronę Prywatnej Własności. - Właściciele gruntów nie mają prawa się pobudować nawet w potoku, a osoby trzecie planują na naszych gruntach narciarskie inwestycje. W sprawie nowo planowanej, alternatywnej trasy narciarskiej podkreśliła, że wszystko dzieje się bez porozumienia z właścicielami działek. - Dowiedzieliśmy się o projekcie wycięcia dziesięciu hektarów prywatnych lasów pod alternatywną trasę. Zupełnie bez porozumienia się z nami. Dlatego zgłaszam ostry sprzeciw. Będziemy walczyć, nie damy się okradać - denerwowała się Bożena Gąsienica Byrcyn. - Jest pomysł naszej lokalnej społeczności na to, żeby nasze dzieci nie musiały wyjeżdżać do pracy za granicę, ale żeby mogły zarabiać na swych gruntach. Mamy taki pomysł - stwierdziła, podkreślając, że nie bazuje on na istnieniu trasy narciarskiej.

Wtedy głos zabrała prezes zakopiańskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Agata Nowakowska-Wolak, która przypomniała, że już w latach 20. dwudziestego wieku stworzono plany tarasowej zabudowy Gubałówki. - W 1925 roku Stryjeński przygotował projekt zabudowy całego pasma Gubałówki budynkami pensjonatowymi.

To nawiązanie do historii mocno zdenerwowało przewodniczącego komisji. - Czyli chcecie całą Gubałówkę zabudować i zrobić to, co na Butorowym Wierchu. Jak nie będzie trasy, obojętnie czy obsługiwanej przez PKL, czy przez spółkę mieszkańców, to kto tu przyjedzie w zimie? Nie będzie narciarzy, to miasto będzie mieć tylko weekendowych turystów odwiedzających Krupówki i pijących piwo. Nastąpi degradacja miasta, tak jak tego chciał okupant - wieszczył Jan Karpiel Bułecka. (RAV)

Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/11/10