Na manualną nutę
12.11.2007
W piątek w Galerii Hasiora próbkę swych licznych talentów zaprezentował Mieczysław Król Łęgowski.
"Sercem ryzowane" to ekspozycja z okazji 25-lecia pracy twórczej Mieczysława Króla Łęgowskiego. Z okazji jubileuszu twórca otrzymał nagrodę Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a także nagrodę burmistrza Zakopanego.
Dyrektor Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem Teresa Jabłońska podkreśliła, że to pierwsza z cyklu jubileuszowych wystaw przygotowanych przez muzeum. - A będzie ich więcej w przyszłym roku. Z Mieczysławem Królem Łęgowskim znamy się dobrze już od lat osiemdziesiątych, gdy połączyła nas wielka praca odnowy i rekonstrukcji willi "Koliba".
Mieczysław Król Łęgowski (rocznik 1951) przypomniał, że korzenie jego rodu wywodzą się z siedemnastego wieku. - W rodzinie było wielu znamienitych muzyków. Ale tak w moim pokoleniu twórczość przeszła na bardziej manualną nutę. Po nestorze rodu, kowalu Janie Gucie-Śliwce została kuźnia, a w niej wiele staroci. Przejąłem ją i zacząłem się bawić w rzeźbę w metalu, pochłonęło mnie też zbieranie starych nart, a gdy byłem w szpitalu, po przeszczepie szpiku nie mogłem usiedzieć na miejscu, zacząłem robić spinki góralskie, bo to lżejsza praca. No i zrobiła się taka moja ćwiartka twórczości - stwierdza Mieczysław Król-Łęgowski. Na ekspozycji w galerii Hasiora prezentuje m.in. drewniane płaskorzeźby i metaloplastykę. Wernisaż był okazją do poznania jego poetyckiej twórczości. Licznie zebrani goście oklaskiwali m.in. "Zeleźniok dziadka Śliwki". - Jako znany twórca ludowy, członek Związku Podhalan, jesteś też doskonałym fraszkopisarzem - przypomniał wiceburmistrz Zakopanego Jan Gąsienica Walczak. - A twoim największym osiągnięciem jest chyba także fakt, że twórcze pasje przekazałeś swoim uzdolnionym córkom. (RAV)
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/11/12

