Zadłużmy się bardziej i zróbmy coś
08.12.2007
W trakcie debat pojawiły się jednak głosy, że budżet Zakopanego jest zbyt zachowawczy i ostrożny.
– Zakopane ma niski wskaźnik zadłużenia na poziomie 15 proc. dochodów gminy – mówi radny Jacek Raźny. – Do tej pory radni debatowali nad tym, skąd zabrać, aby dodać do innej inwestycji. Według mnie budżet naszego miasta powinien być bardziej agresywny.
Radny podaje tutaj za przykład Kraków, Wrocław, czy inne wielkie miasta. Przy zadłużeniu rzędu 15 proc. nie ma mowy o jakichkolwiek większych inwestycjach, jak choćby hala wielofunkcyjna.
– W innych miastach zadłużenie sięga niemal 60 proc., czyli dopuszczalnej granicy. Ale przez to widać, że coś się tam dzieje – wyjaśnia Raźny. – A u nas? Rocznie będziemy robić po 100 metrów chodnika. Wszyscy inwestorzy biorą kredyty. To przecież normalne – dodaje.
Zdaniem radnego miasto powinno zapisać w przyszłorocznym budżecie możliwość zaciągnięcia kredytu. – Dokończmy inwestycje, a nie w kółko zastanawiajmy się, komu wziąć i gdzie dać – mówi Jacek Raźny. Pomysłowi zaryzykowania agresywniejszym budżetem przyklasnęli inni radni.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/12/08
