Zakopane — portal z-ne.pl

Sabała znowu oszpecony

13.12.2007

Sabała znowu oszpecony

Tak przystrojony pomnik budził niezdrową sensację szczególnie wśród zagranicznych turystów. To kolejny w ostatnich dniach przypadek chuligaństwa w Zakopanem. Kilka dni temu nieznani sprawcy wycięli latarnię przed jednym z kościołów.

– Dopiero od państwa dowiaduję się o całej sytuacji. Niezwłocznie wyślę na miejsce ekipę, która wyczyści pomnik. Bardzo martwią mnie tego typu przypadki. Smuci fakt, że chuligani upodobali sobie pomnik legendarnego górala – mówi burmistrz Zakopanego Janusz Majcher.

Rzeczywiście postać Sabały siedzącego na pomniku pod popiersiem Tytusa Chałubińskiego z gęślami i smyczkiem w ręku od dawna cieszy się niezdrowym zainteresowaniem wandali. Wcześniej wielokrotnie góralowi ze spiżu wyrywano z ręki metalowy smyczek. Chuligański proceder powtarzany przez wiele lat spowodował, że uszkodzono postaci rękę. Mało brakuje, aby pewnego dnia kolejny chuligan wyrywając Sabale smyczek urwał go razem z całym ramieniem. A wtedy pomnik będzie bezpowrotnie zniszczony.

Stąd i podjęta jakiś czas temu decyzja, aby na razie kolejnych smyczków w dłoń mu nie wkładać.

– Mój nieżyjący już ojciec w swojej kuźni wykonał smyczek, który czeka na lepsze czasy – mówi starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski. – Jest na nim wygrawerowane nawet ostrzeżenie, aby nie brali go wandale. Ale obawiam się, że i on podzieliłby szybko los swoich poprzedników. Dlatego uważam, że jedynym wyjściem z sytuacji będzie zamontowanie przy pomniku kamery. I dopiero wtedy postać górala znów będzie w jednej ręce dzierżyć gęśle, a w drugiej smyczek.

W przeciwnym wypadku ktoś kiedyś pomnik ostatecznie zdewastuje.

Na porządku dziennym jest też „ubarwianie” na różne sposoby postaci górala. Zdarzało się, że Sabała siedział trzymając w ręku butelkę po wódce. Tego typu incydenty chwały Zakopanemu nie przynoszą. Warto więc pomyśleć o jakimś systemie zabezpieczającym zakopiańskie zabytki.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/12/13