Zakopane, zagrodzone
21.12.2007
W Zakopanem, „zimowej stolicy Polski”, nie można uprawiać narciarstwa biegowego. Jedyna, licząca 10 km trasa, została w rejonie Wielkiej Krokwi zagrodzona metalowym płotem.
Narciarz, który wystartuje ze stadionu sportowego Centralnego Ośrodka Sportu i chce dobiec do Doliny Białego, musi pod skocznią ściągnąć narty z nóg i obejść ją na piechotę. – To skandal – denerwuje się Marcin Więcek z Krakowa, który rekreacyjnie biega na nartach już od 20 lat. – Tydzień temu przyjechałem do Zakopanego ze znajomymi z Francji. Chcieliśmy się trochę rozruszać. Przebiegliśmy zaledwie 2,5 km i zdębieliśmy. Na trasie stał płot. Francuzi nie wierzyli, że coś takiego w ogóle jest możliwe.
Oburzeni są również zakopiańscy działacze sportowi. – W naszym mieście narciarstwo, również to biegowe, musi być priorytetem – mówi Barbara Sobańska, dyrektorka Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem. – A my mamy zaledwie 2,5 km trasy, bo zlikwidowano tunel pod Krokwią, którym można było pobiec bez ściągania nart.
Edward Budny, legendarny trener kadry narodowej biegaczy, mówi, że Zakopane powinno się wstydzić. – Zabiegamy o mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w 2013 r., a nie mamy żadnej trasy. To niepoważne.
Kto zamknął trasę biegnącą pod Krokwią? Decyzję podjął... dyrektor zakopiańskiego Centralnego Ośrodka Sportu, Piotr Apollo. – Postawiliśmy płot, bo kiedy założyliśmy kosztowne oświetlenie na skoczni, złodzieje ukradli lampy – tłumaczy.
Zofia Kiełpińska z zakopiańskiego magistratu dodaje, że skocznia musiała zostać ogrodzona, bo wymagają tego względy bezpieczeństwa. – Bez płotu nie mógłby odbyć się w Zakopanem PŚ w skokach – wyjaśnia. Dodaje, że jeśli miasto otrzyma prawo organizacji mistrzostw, tunel pod skocznią zostanie uruchomiony i trasa będzie liczyć 10 km. Będą z niej jednak korzystać tylko sportowcy, i tylko na czas mistrzostw.
Halina Kraczyńska
Co zagrodzono w Zakopanem
Gubałówka – sprzeciw rodziny Byrcynów spowodował, że od trzech sezonów narciarze nie mogą korzystać z trasy.
Butorowy Wierch – z powodu nieporozumień właścicieli gruntów od 17 lat nie działa tam trasa narciarska.
Zakopianka – protesty kilkunastu mieszkańców Poronina zablokowały prace związane z modernizacją najważniejszej drogi na Podhalu.
Droga łącząca zakopiankę ze Słowacją – protest mieszkańców Dzianisza spowodował wykreślenie jej z planów.
Co jeszcze można zagrodzić
Podziemne parkingi przy ul. Orkana i al. 3 Maja – mieszkańcy Zakopanego, sąsiadujący z terenami, na których mają być budowane, już zapowiadają protesty.
Sala widowiskowo-konferencyjna w pobliżu Wielkiej Krokwi – właściciele straganów stojących w miejscu planowej budowy nie chcą ich zlikwidować.
Kolejka napowietrzna z dworca do Kuźnic – inwestycję mogą zablokować fiakrzy i właściciele busów, bo powstanie kolejki odbierze im zarobek.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/12/20

