Trwa gorączka przedświąteczna
22.12.2007
– Myślę że najcięższy będzie najbliższy weekend – wzdycha pani Ania Giewont ze stoiska z ozdobami. – Zazwyczaj choinkę i dom przystraja się na ostatnią chwilę. I dopiero, jak ludzie wyciągają ozdoby z zeszłego roku i widzą, że są w złym stanie, to szturmują nasze stoiska. Ale nie narzekamy, dzięki temu mamy obroty. Żywność kupuje się przed samą wigilią. – Wędliny, mięso to się kupuje w wigilię – mówi Maria Nester. – Wtedy na święta jest wszystko świeżutkie. A dziś robię inne zakupy: mąkę, jajka, grzyby makarony, bo niektóre rzeczy trzeba na święta wcześniej przygotować.
(BOL)
KOMENTUJE DLA NAS
ANDRZEJ GĄSIENICA MAKOWSKI, starosta tatrzański
Czas przygotowań do świąt już w pełni. Nie tylko się chodzi na rekolekcje, ale i w domu porządki idą na całego. W góralskim domu przed świętami sprząta się generalnie całą chałupę. I oczywiście jesteśmy w trakcie zakupów. W tej kwestii nasza rodzina jest na półmetku. Mnie przede wszystkim pozostały jeszcze zakupy prezentów dla żony, dzieci i wnuków. A to zajmuje sporo czasu.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/12/21

