Zakopane — portal z-ne.pl

Oscypkowy chaos nadal trwa

28.12.2007

Oscypkowy chaos nadal trwa

Są i tacy, którzy twierdzą, że znaczna część produktów sprzedawanych na Krupówkach nie ma nic wspólnego z oscypkami. Temat owczego serka od dawna budzi pod Tatrami ogromne emocje. Nie ma się co dziwić. Każdy, kto tu przyjeżdża obowiązkowo musi spróbować oscypka. A to zapewnia popyt na towar. Miejsce do handlu owczymi przysmakami jest więc dla wielu przedmiotem pożądania.

Od czasu do czasu wybuchają spory o przetarg na stoiska na Krupówkach czy pod Gubałówką. Warto jednak na sprawę spojrzeć szerzej, bowiem nadszedł czas na kompleksowe rozwiązania, a nie nadziałania doraźne.

– Przede wszystkim każdy ze sprzedawców powinien mieć uruchomioną działalność gospodarczą – mówi nam anonimowo jeden z handlujących pod Gubałówką. – Proszę się przejść i sprawdzić. Na kilkadziesiąt osób może dwie prowadzą działalność. A przecież każdy, kto handluje powinien mieć firmę. Nie może być tak, że jeżeli ktoś jest rolnikiem, jest automatycznie upoważniony do sprzedaży serów i zwalniany z płacenia podatku.

Innym problemem, który należy rozwiązać jest jakość „oscypków”. – Z przykrością muszę powiedzieć, że dzisiaj na tych wszystkich stoiskach oscypka po prostu nie ma! – mówi Jan Janczy, dyrektor Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz w Nowym Targu. – Są to wszelakiego rodzaju podróbki. Najwyższy czas, aby odpowiednie służby wzięły się za porządki i kontrolowanie tego, co sprzedaje się pod nazwą oscypek.

Na razie jednak nie wiadomo nawet kto ma to robić. Władze Zakopanego, owszem, zapowiadają kontrole, ale tylko tego, kto stoi na stoiskach, np. pod Gubałówką.

– Straż miejska będzie weryfikować, czy są to ludzie, którzy wygrali przetarg – potwierdza Ewa Matuszewska, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Zakopanego. – Każdy, kto wygrał przetarg, musiał pisemnie zadeklarować, kto będzie stał i sprzedawał sery. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że trafienie zimą na prawdziwego oscypka graniczy z cudem, ale sprawa kontroli produktu nie należy już do nas.

Wydaje się, że moment ostatecznej rejestracji oscypka w UE będzie dobrym czasem do uporządkowania jego sprzedaży. Pytanie tylko co zrobić z pseudo oscypkami? Jedno bowiem wiadomo – produktów oryginalnych na pewno nie wystarczy dla wszystkich chętnych.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/12/27