Zostaw auto pod pensjonatem
31.12.2007
Wszystko przez budowę przejścia podziemnego między Krupówkami a dojściem pod Gubałówkę, a także przez zamknięcie na czas inwestycji Kościeliskiej. Stąd apel burmistrza, abyśmy najbliższe dni spędzili chodząc piechotą.
Rokrocznie na ostatnie dni roku przyjeżdża pod Tatry najwięcej gości. Niektórzy uważają, że w tym czasie na Podhalu może być nawet pół miliona osób. Drogi i parkingi w stolicy Tatr na taką armię turystów są nieprzygotowane i rokrocznie w sylwestra miasto stoi w korkach.
– Dlatego apelujemy do wszystkich o zostawienie aut przy domach czy pensjonatach – mówi Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. – Tak będzie lepiej zarówno dla komunikacji w mieście, jak i dla naszego zdrowia. Oczywiście chodzenie na piechotę nie będzie łatwe, ale warto spróbować. W tym roku w sylwestra będzie wyjątkowo ciężko ze względu na budowę przejścia podziemnego. Kiedyś trzeba to zrobić. Za rok po Zakopanem będzie się jeździło lepiej.
Czy apel skutkuje? – Panie, gdzie tam! – denerwuje się Michał Hałas z Wrocławia. – Wystarczy wyjechać samochodem na ulicę i już człowieka szlag trafia. Wszędzie korki: przy rondzie, przy dworcu, przy dojeździe do ronda Kuźnickiego, nie mówiąc już o Witkiewicza czy innych arteriach w centrum miasta. Przejechać przez Zakopane to tragedia. Ruch blokują jeszcze zaparkowane wszędzie samochody.
Apel – jak widać – na razie niewiele dał.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/12/31
