To już koniec autostrady na Krupówkach
31.12.2007
Faktem jest, że ograniczony zostanie ruch nie tylko turystów, ale i firm cateringowych czy ochroniarskich.
Apel o baczniejsze przyglądanie się temu, co dzieje się na deptaku pod Giewontem, wystosował na ostatniej sesji Rady Miasta radny Jacek Raźny.
– W czasie świąt, gdy byłem na spacerze na Krupówkach, natknąłem się na takiego turystę, który urządzał sobie jazdy środkiem deptaka – opowiadał Jacek Raźny. – Czarne bmw na numerach rejestracyjnych z Kołobrzegu jeździło tam i z powrotem. Przy okazji kierowca urządzał sobie kontrolowane poślizgi. Gdy zwróciłem mu uwagę, że tu niemożna jeździć i że jeżeli nie odjedzie, to zadzwonię po policję, usłyszałem wiązankę niecenzuralnych słów. Po tym kierowca odjechał, oczywiście środkiem Krupówek.
Niestety, takie obrazki można oglądać na zakopiańskim deptaku prawie codziennie. Albo najróżniejsze busy dostawcze jeżdżą z góry na dół, albo samochody prywatnej firmy ochroniarskiej suną środkiem deptaka, czy też sami turyści urządzają „samochodowy spacer” po Krupówkach.
Władze Zakopanego zapowiadają, że to się zmieni. Od stycznia wchodzą bowiem nowe przepisy regulujące poruszanie się samochodów po najsłynniejszym deptaku w Polsce. – Do tej pory problem tkwił w wydawanych dawniej identyfikatorach z datą wygaśnięcia do końca 2007 roku. Wydano około pięćset takich zezwoleń – wyjaśnia Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego.
– W styczniu chcemy jednak wprowadzić zmiany, tak żeby pod znakiem zakazu ruchu nie było już długiej listy uprawnionych do poruszania się. Jakie to będą zmiany, kto będzie mógł poruszać się po deptaku – tego jeszcze nie wiadomo. Władze Zakopanego rozważą tę kwestię dopiero w styczniu.
Jak zaznaczają, nie będzie jednak tak, że firma cateringowa będzie mogła jeździć po Krupówkach, a lekarz do chorej osoby już nie. Także i znane już z Krupówek samochody prywatnej ochrony czeka zmiana nawyków.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/12/31

