Sportowcy nie chcą mieszkać w Imperialu
04.01.2008
– Obecnie hotel funkcjonuje normalnie – mówi Piotr Apollo, dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu. – Teraz i tak jest lepiej niż było wcześniej.
Poprzednia dyrekcja Centralnego Ośrodka Sportu podpisała bowiem umowę z dzierżawcą tego hotelu, który potraktował ten obiekt tylko i wyłącznie komercyjnie. Nie było wówczas nawet żadnej gastronomii w Imperialu.
– Teraz my zarządzamy większą częścią obiektu – mówi Piotr Apollo. Stan obiektu nie jest jednak zadowalający. Co jakiś czas pojawiają się głosy, że sportowcy nie chcą mieszkać w Imperialu.
– Do nas nie docierają takie głosy. Wiadomo, że każdy chce mieszkać w hotelu Zakopane. Ten bowiem leży w najbliższym sąsiedztwie basenu, sali gimnastycznej, czy wszystkich innych obiektów sportowych Centralnego Ośrodka Sportu – wyjaśnia Piotr Apollo.
Niemniej jednak, dyrekcja zdaje sobie sprawę z tego, że obiekt musi być wcześniej czy później wyremontowany.
– Problem stanu technicznego Imperialu zgłaszaliśmy nieraz, ale na razie nie ma decyzji. Hotel ma już swoje lata. Pokoje nie są duże, lecz obecniemamy100 procent obłożenia – mówi dyrektor Apollo. – Przygotowany jest program funkcjonalno-użytkowy dla obiektu. Dla centrali priorytetem są jednak obiekty sportowe. Najpierw będzie robiony wyciąg na Wielkiej Krokwi.
Imperialowi, tak jak i innym obiektom COS w Zakopanem, bardzo mogłoby pomóc przyznanie miastu pod Giewontem organizacji Mistrzostw Świata w narciarstwie klasycznym w 2013 roku.
– Mistrzostwa są ściśle związane z hotelem Imperial. Bez wykorzystania tej bazy noclegowej nie obeszłoby się – zaznacza Apollo.
W najbliższych dniach, na Puchar Świata w skokach narciarskich ma przybyć do Zakopanego sejmowa komisja sportu. Wówczas dyrektor COS chce przedyskutować możliwość wsparcia ośrodka, a przy okazji przedstawi posłom stan faktyczny obiektów.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/01/03

