Zakopane — portal z-ne.pl

Pracownia hula pełną parą

04.01.2008

Informowaliśmy już, że szpital w Nowym Targu, który kilka miesięcy temu dokończył budowę podobnej pracowni, nie może przeprowadzać w nim planowanych zabiegów, bo Narodowy Fundusz Zdrowia nie chce podpisać na ten oddział kontraktu.

Tym samym na południe od Krakowa pozostają wciąż zaledwie trzy tego typu lecznice – w Nowym Sączu, Tarnowie i w Zakopanem.

– U nas w pracowni cały czas jest tłok – mówi Sylweriusz Kosiński, wicedyrektor zakopiańskiego szpitala.

– Leczymy pacjentów nie tylko z Zakopanego czy powiatu tatrzańskiego. Przyjeżdżają do nas także ludzie z powiatu nowotarskiego, a nawet z suskiego.

Szpital w Suchej Beskidzkiej też bowiem nie ma takiego oddziału. A szkoda, bo dla człowieka z zawałem właśnie pierwsza godzina jest najważniejsza. Szybka pomoc jest szczególnie ważna dla ludzi z nagłymi atakami wieńcowymi. Specjalistyczny sprzęt jako choćby angiograf pozwala bezinwazyjnie przeprowadzić zabieg, po którym pacjent wciągu dwóch dni może wyjść do domu.

Krotko mówiąc, bliskość takiego oddziału jest jak najbardziej konieczna, bo szybka reakcja zwiększa szanse na wyzdrowienie.

ŁUKASZ BOBEK

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/01/04