Teraz młodzi będą się opiekować muzeum
21.01.2008
Wczoraj, w 63. rocznicę uwolnienia 42 więźniów z więzienia gestapo przy ul. Nowotarskiej w Zakopanem nie zabrakło kombatantów, pocztów sztandarowych i kwiatów pod muzeum-więzieniem oraz słów: „Pamiętamy”.
– W grudniu 1944 r. po zapoznaniu się z listami od konfidentów, gestapo rozpoczęło aresztowania w okolicach Podtatrza – wspomina kapitan w rezerwie Kazimierz Leśniak, który od lat opiekuje się Izbą Pamięci przy ul. Nowotarskiej.
Do więzienia przy ul. Nowotarskiej trafili członkowie podziemia i AK. Tadeusz Studziński „Kurzawa”, dowódca plutonu „Kurniawa”, dostał wiadomość, że Niemcy zamierzają rozstrzelać wszystkich aresztowanych, łącznie 42 więźniów. Zorganizował więc wieczorem akcję. Przebiegła ona bez jednego wystrzału, mimo że w Zakopanem stacjonowało wtedy kilka tysięcy żołnierzy niemieckich.
– Dziś spotykamy się w miejscu, które stało się symbolem bohaterstwa polskich żołnierzy. Dzięki ich odwadze i determinacji 42 więźniów zostało uratowanych – przypomniał Jan Gąsienica Walczak, wiceburmistrz Zakopanego. – Dziś z wdzięcznością myślimy o tych, którzy swoje życie oddali za wolność Ojczyzny. Obiecujemy pamięć o nich przekazywać młodemu pokoleniu.
Wczoraj podczas uroczystości kpt. Kazimierz Leśniak, który od lat opiekuje się Izbą Pamięci przy ul. Nowotarskiej, przekazał pieczę nad nią i symboliczny klucz zakopiańskim harcerzom. Teraz oni będą czuwać, by pamięć o tamtych dniach i bohaterach przetrwała.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/01/21

