Park nie da na festiwal
02.02.2008
Przygotowania ruszyły, jak również poszukiwania potrzebnych środków na imprezę, która ma być wyjątkowa, jak obiecywał w ubiegłym roku burmistrz Janusz Majcher. Festiwal będzie kosztował sporo, nic więc dziwnego, że pieniędzy władze Zakopanego szukają wszędzie.
Na ostatniej sesji Rady Miasta Zakopanego przewodniczący komisji kultury, Maciej Wojak wystąpił z propozycją, aby środków na tegoroczny festiwal poszukać... w Tatrzańskim Parku Narodowym.
– W cenę biletu upoważniającego do wjazdu kolejką na Kasprowy Wierch jest wliczona cena biletu wstępu na teren TPN. Jednak mieszkańcy Zakopanego i kilku sąsiadujących z Parkiem gmin są zwolnieni z płacenia za wstęp na teren TPN – tłumaczył zakopiańskim radnym przewodniczący komisji kultury. Tak więc zakopiańczycy i mieszkańcy gmin – Kościeliska, Bukowiny Tatrzańskiej oraz Poronina powinni płacić mniej za bilet na Kasprowy. Tak się jednak nie dzieje. Nie ma specjalnych, tańszych biletów na kolejkę dla górali. Wszyscy płacą tyle samo. I to od lat – jak zauważył przewodniczący.
– Należną część pieniędzy Polskie Koleje Linowe wpłacają na rachunek Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jak moglibyśmy odzyskać te środki? Czy w ogóle możliwy jest ich zwrot i czy nie mogłyby wpłynąć na nasze gminne konto? – pytał Maciej Wojak. – Moglibyśmy w ten sposób pozyskać środki na jubileuszowy festiwal.
Prezes PKL wyjaśnia, że jego firma do tego nie ma nic. – Pobieramy opłaty od pasażerów kolejki w imieniu TPN – stwierdził jedynie prezes Andrzej Laszczyk.
Wicedyrektor Parku, Stanisław Czubernat dziwi się nieznajomości przepisów u zakopiańskich radnych. – Gdyby przewodniczący Wojak wcześniej zapoznał się z zarządzeniem dyrektora Parku, nie rościłby takich pretensji – podkreślił Stanisław Czubernat.
– Za co innego turysta płaci przy budce sprzedającej bilety, a za co innego przy kasie stacji w Kuźnicach.
W pierwszym przypadku TPN pobiera opłatę za wstęp na teren Parku. I tu rzeczywiście miejscowi nie płacą. Jeśli chodzi o Kasprowy, opłata pobierana jest za udostępnienie urządzeń na terenie Parku .Tu miejscowi nie są zwolnieni z opłat.
– Gmina będzie musiała wyłożyć pieniądze na festiwal z własnej kasy – stwierdził wicedyrektor.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/02/02

