Koniec złudzeń
12.02.2008
To już trzecia zima, kiedy to legendarna trasa narciarska na Gubałówce jest zamknięta. A wszystko przez brak porozumienia pomiędzy rodziną Byrcynów a PKL, właścicielem kolejki terenowej na Gubałówkę.
Negocjacje z małymi przerwami trwały non stop. Tymczasem okazało się, że w tej jakże ważnej dla turystów i mieszkańców sprawie nic nie drgnęło.
Wiele nadziei wiązano z osobą nowego burmistrza Zakopanego który zapowiedział mediację w konflikcie na Gubałówce. Ale i tu jak się właśnie okazało rozmowy zakończyły się bez efektu.
- Z Gubałówką jest tak, że negocjacje się zakończyły
- mówi Janusz Majcher, burmistrz. - Strony określiły swoje stanowiska i nad nimi dumają. I to jest wszystko, co mogę na temat trasy na Gubałówce powiedzieć.
Można więc już chyba obwieścić, że los tej najstarszej trasy narciarskiej w Zakopanem został przesądzony.
- Gubałówka umarła - mówi Andrzej Gąsienica-Makowski, starosta tatrzański.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/02/12

