Puchnie wysypisko w Zakopanem
03.03.2008
Zakopiańskie wysypisko zaczyna puchnąć, a tymczasem pod Giewont przyjeżdża coraz więcej turystów. Gmina Zakopane od lat wydaje spore pieniądze, również te zdobyte w funduszach zewnętrznych, na rozwiązanie problemu śmieciowego w mieście. Powstało nowe wysypisko śmieci na Zoniówce, tam też wybudowano zakład utylizacji odpadów z nowoczesną linią sortowniczą, zakupiono specjalne śmieciarki z systemem monitorującym segregację, w całym mieście ustawiono kolorowe pojemniki na poszczególne rodzaje odpadów oraz wprowadzono darmowe kolorowe worki na segregowanie śmieci...
– Niestety, nasz system segregowania odpadów nie działa jak powinien. Jeszcze w 2004 roku był skuteczny, ale już rok później poziom segregowanych odpadów obniżył się – wyjaśnia Andrzej Fryźlewicz, naczelnik wydziału ochrony środowiska w zakopiańskim Urzędzie Miasta. Zakopane w ub. r. osiągnęło 75 proc. poziomu segregacji, jaki przewiduje rozporządzenie ministra środowiska (według niego połowa wytwarzanych na danym terenie odpadów musi być posegregowana). – Brakuje nam około 700 ton, by uzyskać zakładaną przez resort normę – twierdzi Fryźlewicz.
Niestety, te nieposegregowane śmieci trafiają na wysypisko. – Zakopiańskie wysypisko puchnie i to mocno! – ostrzega radny Władysław Łukaszczyk. – Tym bardziej że chcemy być dobrzy dla wszystkich sąsiednich gmin i wywozimy na nasze wysypisko śmieci m.in. z Kościeliska, Bukowiny. Obawiam się, iż za parę lat będziemy musieli zmierzyć się z problemem, że nie będzie gdzie składować naszych własnych odpadów. A dziś – dodał – znalezienie miejsca w Zakopanem na nowe wysypisko graniczy z cudem.
Prezes Tatrzańskiej Komunalnej Grupy Kapitałowej Tesko, Czesław Ślimak podkreśla, że Zakopane – biorąc pod uwagę poziom segregacji winnych miastach Polski – jest na dość wysokiej pozycji. Uspokaja też, że na najbliższe 20 lat problem składowania śmieci będzie rozwiązany.
– W połowie tego roku zakończymy budowę nowej kwatery na Zoniówce. Potem trzeba będzie myśleć już o budowie spalarni. Natomiast odpady z innych gmin wywozimy poza Zakopane – wyjaśnił prezes Ślimak.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/03/03

