Powodem pożaru dziurawy komin
05.03.2008
– Do gaszenia ognia wyjechało łącznie 13 wozów bojowych – oprócz zawodowej straży pożarnej także i ochotnicze jednostki z Białego Dunajca, Poronina, Kościeliska, Witowa, Zębu i z zakopiańskiej Olczy – mówi Stanisław Galica, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem.
W akcji gaszenia pożaru przy Kościeliskiej brało udział 68 strażaków. Ogień rozprzestrzenił się na całym poddaszu. Strażacy musieli walczyć z żywiołem ponad dwie godziny.
– Według wstępnych ustaleń, przyczyną pożaru była nieszczelność komina na wysokości poddasza – mówi Stanisław Galica z Państwowej Straży Pożarnej. – Na kominie po prostu brakowało tynku. Konstrukcja dachu była drewniana, pokryta gontem, stąd też szybko pojawił się ogień.
Pomimo że pożar wyglądał poważnie, nikomu nic się nie stało. Mieszkająca w domu rodzina zdążyła na czas wybiec z domu i schronić się u sąsiadów.
Strażacy wstępnie ocenili straty na 100 tysięcy złotych. Uratowano natomiast mienie za 250 tysięcy złotych.
Pożary spowodowane nieszczelnością, czy w ogóle nieodpowiednio przygotowaną instalacją kominową, coraz częściej występują na Podhalu.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/03/05

