W Zakopanem liczą kubły na śmieci
13.03.2008
– Zapukamy do każdych drzwi w mieście, ulica po ulicy – zapowiada Wiesław Lenard, p.o. komendanta zakopiańskiej Straży Miejskiej. – Jeżeli kogoś akurat wtedy nie będzie, zostawiamy wezwanie z terminem, w jakim właściciel ma się zgłosić w urzędzie.
W czasie kontroli sprawdzane są, jak wyjaśnia Aleksandra Mazurz wydziału środowiska, czy posesja ma pojemniki na odpady, podpisaną umowę z firmą na ich wywóz, częstotliwość wywozu, czy pobierają worki na segregowane odpady.
– Sprawdzamy też w księgach meldunkowych, jeżeli ktoś wynajmuje kwatery, ilu ma gości w sezonie i czy ma w związku z tym odpowiednią ilość pojemników na odpady – mówi Józef Szyszka, funkcjonariusz straży miejskiej, który kontrolował przedwczoraj ulicę Nowotarską. – Przy okazji sprawdzamy czystość i porządek na posesjach, azbest na dachach i wyłapujemy nielegalnie wynajmujących kwatery.
Na razie wszelkie uchybienia nie są karane mandatami, ale komendant zapowiada rekontrole.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/03/13

