Zakopane — portal z-ne.pl

Zniknie „Granit”?

13.03.2008

Zniknie „Granit”?

Wywołało to prawdziwą burzę wśród radnych. Przedsięwzięcie jest rzeczywiście poważne i znaczące dla Zakopanego, bo zmieniłoby kształt samego miasta i jego funkcjonowanie.

– Koncepcja zakłada na gruntach gminnych (obecny parking – przyp. red.) budowę trzykondygnacyjnych parkingów podziemnych wzdłuż Alej 3 Maja od ul. Nowotarskiej do ul. Zborowskiego oraz na terenie, gdzie obecnie stoi Dom Handlowy „Granit” na prawie 3 tysiące miejsc parkingowych – wyjaśniał Krzysztof Pruszyński, przedstawiciel spółki.

Inwestor ma także w planie wyburzenie kilku obiektów stojących przy ul. Kościuszki (od Alej do hotelu Orbis), m.in. „Granitu”. Chce na ich miejscu oraz na są siadujących terenach należących do banku PKO SA, PSS Społem oraz byłego burmistrza Adama Bachledy Curusia wybudować 4-kondygnacyjną galerię handlową o powierzchni ponad 2 tys. m kw. razem z halą wielofunkcyjną o powierzchni 1700 m kw. Ul. Kościuszki na odcinku od Alej do hotelu Orbis zamieniłaby się w duży rynek zakopiański o powierzchni ok. 3 tysięcy metrów. Zabudowana lokalami usługowymi (w stylu architektury witkiewiczowskiej) byłaby także naziemna część parkingów przy Alejach.

– Łącznie powierzchnia usługowa miałaby 22 100 metrów kwadratowych – podsumował przedstawiciel inwestora. Dodał, że spółka jest gotowa wybudować podziemne parkingi do końca 2009 r. Jednak prezentacja wywołała burzliwą dyskusję wśród radnych.

– Przecież mamy już koncepcję parkingów przy Alejach, którą zleciła i sfinansowała nasza gmina i którą zaakceptowaliśmy na ostatniej komisji urbanistyki. Po co była w ogóle tamta komisja i dyskusja nad koncepcją, skoro dziś przedstawia się nam kolejną, a może za pół roku znowu kolejną – mówił zdenerwowany radny Leszek Dorula. – W ten sposób już piąty rok tylko dyskutujemy nad parkingami, a tych jak nie było, tak nie ma.

Dorula dodał, że nie ma on nic przeciwko inwestorom, niech budują centra handlowe, ale nie na gruntach gminnych. Niech sobie je kupią! – Może wyprzedajmy wreszcie cały majątek gminy! – niemal krzyczał radny Dorula. – Jakie korzyści nasza gmina z tej inwestycji będzie miała?

Krzysztof Pruszyński zadeklarował, że w zamian za grunty gminne jego spółka jest gotowa zaprojektować i sfinansować budowę parkingów oraz dużego rynku, który znacznie odciążyłby ruch na Krupówkach.

– Uporządkowalibyśmy też teren, gdzie stoi obecnie „Granit”, co dodałoby estetyki temu miejscu, bądź co bądź znajdującemu się w samym centrum Zakopanego – wyliczał korzyści przedstawiciel „Perbo”. – PSS Społem zgadza się, aby zmienić wygląd tamtego terenu.

A radny Jerzy Zacharko wyjaśnił, że z tego, co wie, i pozostali właściciele, PKO oraz Adam Bachleda Curuś mają podobną wizję zagospodarowania tego terenu. Nie chcą jedynie hali widowiskowej.

– Co do korzyści gminy w zamian za udostępnienie nam gruntów, myślę, że ureguluje to umowa. Jednak tym, gdyby zapadła decyzja dla nas pozytywna, zajmą się już prawnicy – wytłumaczył Pruszyński. Dodał, że tego typu inwestycje wykonywane w partnerstwie prywatno-publicznym nie są nowością w Polsce. Np. Kraków prowadzi takie trzy. Jak zaznaczył, gmina miałaby kilka, a nawet kilkanaście milionów zł rocznie wpływów do budżetu i zatrudniałaby kilkuset pracowników.

Koncepcja zaprezentowana przez „Perbo” nie jest jedyną, jaka wpłynęło do zakopiańskiego urzędu. PKS w Zakopanem też chciałby inwestować przy Alejach.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/03/13