Kłopotliwy park kulturowy
14.03.2008
Niektórzy odgrażali się, że oddadzą sprawę do sądu, jeżeli gmina nie dokona wyłączeń ich gruntów. Korekty, jeśli chodzi o granice parku, zostały naniesione kilkakrotnie.
– Cóż, sytuacja z parkiem kulturowym jest trudna i... dziwna! – orzekł Przemysław Stefanik, naczelnik wydziału architektury zakopiańskiego urzędu miasta. – Uchwała o ostatnich zmianach w granicach parku kulturowego weszła wżycie na początku lutego br. Zaczęło to jakoś w końcu funkcjonować. Wszczęliśmy postępowania tam, gdzie to było możliwe. Jednak sprawę znowu skomplikował wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego orzeczony w sprawie wniesionej przez mieszkańca Zakopanego, który zaskarżył uchwałę o parku kulturowym. – Wyrok ten wstrzymuje wykonanie uchwały z marca ub. r., a ta uchwała uchyla jeszcze poprzednią. Tak więc, kierując się logiką, wyrok przywraca to, co było uchwalone pierwotnie, czyli najbardziej rygorystyczną formę uchwały o parku kulturowym – wnioskuje naczelnik Stefanik. – Niezrozumiałe jest też dla mnie, że WSA kwestionował samo powołanie parku, jednak swym wyrokiem przywraca jego najbardziej rygorystyczną formę, tak oprotestowaną przez właścicieli działek.
Teraz naczelnik czeka na interpretację prawną.
(HAK)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/03/14
