Zakopane — portal z-ne.pl

Strażnicy będą fotografować psy

22.03.2008

Strażnicy będą fotografować psy

Doszło do ostrego konfliktu, w wyniku którego nowotarskie schronisko, odbierające z terenu Zakopanego znalezione na ulicach psy, obraziło się na miasto. Od pierwszego kwietnia schronisko w Nowym Targu nie będzie więc przyjmowało psów z terenu miasta pod Giewontem.

W Zakopanem nie ma schroniska dla bezdomnych zwierząt. Do tej pory złapane na ulicach miasta wałęsające się psy były wywożone do schroniska w Nowym Targu, z którym gmina od dawna miała podpisaną umowę.

Nowym władzom TOnZ nie spodobało się, że czworonogi są automatycznie wywożone do Nowego Targu, bez sprawdzenia, czy pies tylko się zgubił, czy np. nie ma właściciela. Beata Czerska, prezes TOnZ, od dawna domagała się, aby o znalezionych psach, zanim powędrują do schroniska, informowane było Towarzystwo oraz by im robiono fotografie i przekazywano je do TOnZ. Prezes obiecała umieszczać je nastronie internetowej Towarzystwa, by poszukujący swego zaginionego psa właściciel mógł dowiedzieć się, że jest on w schronisku.

– Nie wymagamy wielkich rzeczy! Jedynie uporządkowania procedur. Dlaczego to w Zakopanem jest takie prymitywne i tak opornie to idzie? – pytały przedstawicielki TOnZ na ostatnim posiedzeniu komisji rodziny.

Wiceburmistrz Wojciech Solik, wspierany przez straż miejską, tłumaczył, że gmina, która ma obowiązek zajmowania się psami, wykonuje to w ramach, oczywiście, swoich możliwości i finansów. Stworzono nawet, jak poinformował, w urzędzie miasta tymczasowe pomieszczenie dla znalezionych psów, aby mogły tam przez kilka godzin poczekać, na wypadek, gdyby któregoś szukał właściciel. A funkcjonariusze, jak wyjaśnił Henryk Ziemianek ze straży miejskiej, telefonują pod podany numer alarmowy TOnZ lub do jego członków z informacją o znalezieniu psa. Wiceburmistrz zarzucił Towarzystwu, że wprowadza złą atmosferę.

– Odczuwam z waszej strony postawę roszczeniową i niewiarę, czy to, co robimy dla psów, wykonujemy dobrze – stwierdził Solik. – Ponadto różne wypowiedzi przedstawicieli TOnZ, że nowotarskie schronisko nie działa dobrze, popsuły stosunki między nim a zakopiańską gminą. Zebraliśmy opinie na temat schroniska i otrzymaliśmy informację, że jest jednym z nielicznych bardzo dobrze prowadzonych w województwie. Udało się nam przedłużyć ze schroniskiem umowę do końca tego miesiąca.

Co będzie dalej – nie wiadomo. Same przedstawicielki TOnZ powtórzyły też swoją propozycję, że chcą urządzić w Zakopanem przytulisko dla bezdomnych, chorych, znalezionych na ulicy zwierząt.

– Chcemy, aby gmina wskazała nam niewielki kawałek gruntu, gdzie moglibyśmy uruchomić dosłownie cztery boksy dla 10, góra 15 psów. Miasto zaoszczędziłoby w ten sposób pieniądze, my byśmy to przejęli, a wy pozbylibyście się problemu z czworonogami – przekonywała prezes Czerska.

Wiceburmistrz Solik obiecał tę kwestię przedłożyć radzie miasta, bo ona o tym decyduje. Zadeklarował, że zanim pies trafi do schroniska w Nowym Targu, zostanie mu zrobione zdjęcie, przekazane następnie do TOnZ.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/03/22