Gmina nie chce terenu po straży
26.03.2008
Nic z tego. „Sokół” bowiem, jak poinformowali jego zakopiańscy przedstawiciele, zawsze będzie dążył do przejęcia terenu na własność. Sprawa odzyskania działki należącej do skarbu państwa ciągnie się od wielu lat. Kilka miesięcy temu pojawił się pomysł, aby grunty skarbu państwa przejęła od starostwa gmina Zakopane. Ta chciała razem z „Sokołem” wyremontować istniejące tam zabudowania i stworzyć – z sąsiadującym obok stadionem – kompleks sportowy dla młodzieży.
Wszystko szło po myśli aż do wczorajszego posiedzenia komisji ekonomiki miejskich radnych, która to komisja miała zaopiniować projekt uchwały o zamianie gruntów. Wedle uchwały Zakopane miało zamienić się ze starostwem tatrzańskim na działkę przy ul. Nowotarskiej i Małaszyńskiego.
– Gmina nie przejęłaby w takim wypadku zobowiązań starostwa na rzecz Towarzystwa – informował początkowo radnych burmistrz Zakopanego Janusz Majcher.
Działki, których rynkowe ceny wynoszą 7 mln 218 tys. zł (gminna) i 4 mln 863 tys. zł (skarbu państwa), zostałyby wymienione za symboliczne kwoty – odpowiednio 5 i 3 tysiące zł.
– To rozliczenie częściowe, bo starosta obiecał nam jeszcze lokale w starej siedzibie Urzędu Skarbowego, gdy ten przeniesie się do nowego budynku. Tam powstałyby mieszkania – informował radnych Majcher. – W księgach wieczystych co prawda jest to jeszcze własnością skarbu państwa, ale starosta obiecał szybką komunalizację obiektu na rzecz gminy.
Sprawa skomplikowała się jednak po wystąpieniu prezesa Towarzystwa w Zakopanem Stanisława Marduły.
– Walne zgromadzenie członków „Sokoła”, na posiedzeniu dwa miesiące temu, zobowiązało zarząd do prowadzenia działań na rzecz przejęcia całości terenu, czyli tej działki, która teraz należy do skarbu państwa. Ma to być rekompensata za utracone mienie Towarzystwa sprzed wojny. To oficjalne stanowisko Towarzystwa. Ten teren należy się „Sokołowi” – zaznaczył Marduła.
– Czyli, że gdy przejmiemy działkę, Towarzystwo będzie i tak chciało ją od nas odzyskać? – pytał z niedowierzaniem przewodniczący komisji Leszek Dorula. – Roszczeń „Sokoła” niby nie przejmiemy, a oczekiwania tak. Może się więc tak zdarzyć, że będziemy coś chcieli tam zrobić, a Towarzystwo nas zablokuje.
Takiemu stanowisku „Sokoła” dziwił się burmistrz. Jako że grunty dawnej straży pożarnej miały być przekazane gminie w zamian za to, że gmina kilka lat temu dała teren pod obecną siedzibę straży pożarnej, radni miejscy zaznaczyli, że w związku z tym burmistrz powinien wystąpić do starosty o przekazanie innych terenów.
– Nie dostaliśmy do tej pory żadnych gruntów w zamian. Są jedynie cząstkowe próby łatania tego naszego braku. Moglibyśmy przejąć Jasny Pałac, gdzie mieści się siedziba Tatrzańskiej Agencji Rozwoju, Promocji i Kultury. To byłaby równoważna zamiana – stwierdził radny Jerzy Zacharko.
Uchwała o zamianie działek po raz kolejny została zdjęta z porządku obrad najbliższej sesji. A sprawa „Sokoła” wciąż pozostaje niezałatwiona.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/03/26

