Grodzenia na Ciągłówce
27.03.2008
Droga przebiega w dużej części przez prywatne tereny. Jeden z właścicieli koparką rozkopał ją tak, że stała się zupełnie nieprzejezdna. Wczoraj mieszkańcy osiedla spotkali się z burmistrzem miasta. Zebrani zadeklarowali, że oddadzą część swoich terenów pod przyszłą drogę. Niestety trzy osoby wysuwają w zamian za zgodę żądania. Spotkanie z nimi odbędzie się za tydzień.
Zamiast drogi mieszkańcy mają tam teraz głęboki rów i kilkukilometrowy spacer. Na własnych plecach trzeba wnosić opał i wszelkie zakupy.
– Jeszcze do niedawna droga była – mówi jedna z mieszkanek osiedla. – Kręta, stroma, ale była. A teraz jak mąż złamał nogę to musieli go zwozić w dół ratownicy górscy, bo pogotowie tutaj nie dojedzie.
Drogę przekopał właściciel jednej z działek. Oczekuje on od miasta odszkodowania za teren pod budowę drogi oraz zmiany jej lokalizacji, tak aby nie przebiegała przez środek jego działki. Wczoraj w Urzędzie Miasta mieszkańcy osiedla spotkali się z burmistrzem.
– Obecni ludzie zadeklarowali, że przekażą nieodpłatnie swoje tereny pod drogę – mówi nam burmistrz Zakopanego Janusz Majcher. – Obecnie droga na Ciągłówkę biegnie całkowicie po terenach prywatnych. My jako miasto nie możemy zainwestować w jej remont nawet złotówki. Trzech właścicieli na razie nie zgadza się na przekazanie swoich terenów. Stawiają swoje warunki. Zapewne chodzi o odszkodowanie za zajęte grunty. Będą negocjować za tydzień.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/03/27
