Zakopane — portal z-ne.pl

Rowerzyści na swoim

02.04.2008

Rowerzyści na swoim

Ten rok ma być – jak ostrożnie obiecują zakopiańscy burmistrzowie – przełomowy. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze i całej puli pieniędzy przeznaczonych na drogi nie „zjedzą” naprawy dziur, może wreszcie zakopiańscy rowerzyści doczekają się pierwszej ścieżki.

– Naprawdę nie chcę tu nikogo krytykować, ale żeby w takim mieście jak Zakopane nie było ścieżek dla rowerzystów? To skandal! – zaznacza Marek, miłośnik rowerowych eskapad z Zakopanego. Mówi, że w ubiegłe wakacje był w niedużym mieście w Wielkopolsce i tam na wszystkich nowych chodnikach wytyczone były specjalne pasy, po których mogli się poruszać rowerzyści, bez obawy, że na kogoś wjadą.

– A u nas co? Większość chodników jest tak wąska, bardzo często jeszcze zastawiona samochodami, że ledwie pieszy się przeciśnie – zauważa zakopiańczyk. – O tym, żeby rowerem przejechać, nie ma mowy, szczególnie w sezonie, gdy po ulicach chodzą tłumy. Pozostają nam ulice. I strach, że jakiś wariat może na nas najechać.

Oczywiście, rowerzyści jakoś sobie radzą, zwłaszcza ci, którzy lubią jazdę w trudnym terenie, ale trasy rowerowe – twierdzą – w Zakopanem są potrzebne. Bo coraz więcej zakopiańczyków przesiada się w weekendy właśnie na rowery. Już teraz, ledwie śnieg stopniał, wielu mieszkańców wyciąga je z piwnic i rusza w miasto.

Wiceburmistrz Zakopanego, Wojciech Solik nie przeczy, że ścieżki rowerowe są u nas potrzebne i obiecuje, że będzie się starał, by jeszcze w tym roku zacząć naprawiać te wieloletnie zaniedbania.

– Przyznaję, nie mamy w Zakopanem ani jednej ścieżki rowerowej z prawdziwego zdarzenia – podkreśla wiceburmistrz. – W ubiegłym roku przejechałem rowerem ulicą Piłsudskiego razem z zakopiańską młodzieżą i wtedy obiecałem im, że w ramach remontu tej ulicy będzie wytyczona trasa dla rowerzystów. Na odcinku od hotelu „Start” niemal do skoczni. Nie jest to wiele, ale zawsze to jakiś początek. Trasa ta byłaby doskonała, aby w przyszłości rozbudować wokół niej cały system ścieżek rowerowych, na przykład w kierunku parku miejskiego, pod Regle, w stronę Równi Krupowej, zarówno górnej, jak i dolnej, po wybudowaniu nad ul. Kościuszki pomostu.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/02