Zakopane — portal z-ne.pl

Patowe stanowiska

09.04.2008

Patowe stanowiska

Jednak decyzją wojewody został on oddany w wieczyste użytkowanie zakopiańskiemu PKS, które zostało kupione przez prywatną spółkę. Teraz radni Zakopanego domagają się unieważnienia decyzji wojewody. Z kolei prezes PKS Zakopane odgraża się, że w takim razie on odda sprawę do sądu przeciwko gminie za bezumowne użytkowanie tego terenu.

– W maju 2004 roku wojewoda wydał decyzję o przekazaniu zakopiańskiemu PKS terenu przed dworcem, zajętego przez część ulicy i chodnika z rażącym naruszeniem prawa. Wojewoda nawet nie posłużył się mapą i nawet nas wtedy nie poinformowano o tym – wyjaśnia Halina Dyka, naczelnik wydziału geodezji zakopiańskiego urzędu miasta. Ówczesny burmistrz Zakopanego, Piotr Bąk wystąpił zaraz potem o uchylenie decyzji wojewody, jednak odmówiono mu wszczęcia procedur.

Teraz, aby zakończyć spór i jakoś rozwiązać tę patową sytuację, Sylwester Morańda, prezes PKS Zakopane wystąpił do gminy z propozycją. – Proponuję zamianę owych 12 arów przed dworcem na działkę gminną przy ul. Jagiellońskiej. Ponieważ działka ta jest większa (1,38 hektara – przyp. red.), chcielibyśmy dopłacić różnicę zgodnie z wyceną rzeczoznawcy – wyjaśnia na ostatnim posiedzeniu komisji ekonomiki Rady Miasta Zakopane prezes Morańda.

Jednak radni byli przeciwni takiej zamianie. – Występujemy w interesie gminy i nie możemy czegoś takiego zaakceptować – grzmiał opozycyjny radny, Jerzy Zacharko. – Powinniśmy ponownie wystąpić do wojewody o uchylenie decyzji. Nie możemy znowu za nic oddawać gminnej własności, byłaby to ze strony rady niegospodarność – przekonywał radny Andrzej Konior.

Na takie stanowisko radnych prezes PKS zagroził oddaniem sprawy do sądu.

– Ja także swoje procedury uruchomię, bo myśmy za ten grunt zapłacili! Ale tu przyszedłem z konkretną propozycją rozwiązania tego sporu. I chcę zamiany z dopłatą. Gdzie tu niegospodarność? – pytał Morańda.

Ostatecznie strony doszły do porozumienia. Gmina ponownie wystąpi do wojewody o uchylenie feralnej decyzji, zaś prezes PKS obiecał poczekać na odpowiedź do końca roku. Strony mają zasiąść jeszcze raz do rozmów, gdy będzie znane stanowisko wojewody.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/09