Krupówki toną w śmieciach
15.04.2008
Nie było w mieście przechodnia, który by nie zwrócił uwagi na tę stertę.
- Owszem, worki należące do spółki Tesko, które w ramach umowy jej pracownicy zabierają, też mogą być wystawiane na ulice - wyjaśnia Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. - Jednak Tesko odbiera je z Krupówek kilkakrotnie w ciągu dnia, tak więc nie zalegają one zbyt długo.
Burmistrz Solik potwierdza, że takie naganne praktyki, są na porządku dziennym. I to, niestety, w całym mieście.
- Na Jaszczurówce codziennie rano widzę podrzucane przy koszach lub przy ulicy worki ze śmieciami. To samo dzieje się na Równi Krupowej i oczywiście na naszym centralnym deptaku, na Krupówkach - wylicza. - Robią to wieczorem lub w nocy zarówno osoby prywatne, jak i na przykład sklepy, które choć mają podpisane umowy, to jednak nadmiar ich śmieci ląduje prosto koło koszy na ulicach jako tak zwane podrzuty.
Niestety, część śmieci trafia też do przydrożnych rowów, jarów albo do lasu. Niektórzy ze swoimi odpadami fatygują się nawet na Słowację .
- To zależy od kultury osobistej, którą trzeba wyssać z mlekiem matki. Niestety, można ręce załamać patrząc na poziom części mieszkańców - dodaje Solik.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/15

