Niedługo majówka
18.04.2008
Wszystko wskazuje na to, że na początku maja Zakopane znów pobije rekord, jeśli chodzi o frekwencję turystów. Wiele jednak zależy od pogody, a raczej od zimy. Spora bowiem część przyjeżdżających pyta przede wszystkim o warunki narciarskie na Kasprowym Wierchu, licząc na to, że uda się jeszcze podczas majówki pojeździć na nartach.
Długi weekend majowy to już od kilku lat czas, gdy górale nadrabiają straty związane z wiosną pod Tatrami. Na Podhalu odpoczywa wtedy prawie tylu turystów co w okresie sylwestrowym. Czyli rekordowa liczba. Czy moda na majówkę pod Tatrami nadal trwa?
– Jak najbardziej – mówi Karolina Sobańska z zakopiańskiego Biura Podróży Trip. – Rezerwacje zaczęły się nam sypać lawinowo zaraz po świętach. I teraz mamy już tego sporo. Oczywiście miejsc jeszcze trochę jest, ale warto już teraz zaplanować sobie majówkę. W przeciwnym wypadku może się okazać, że nie znajdziemy interesującej nas oferty pod Tatrami. Co ciekawe, spora część osób planująca spędzić weekend majowy w górach pyta o... warunki narciarskie.
– Ciągle jeszcze żyjemy zimą – mówi Sobańska. – Oczywiście wszyscy pytają o Kasprowy Wierch. Pozostaje mieć nadzieję, że nadal warunki narciarskie będą tak dobre jak obecnie. To na pewno jedna z głównych atrakcji, która przyciąga turystów na początku maja pod Tatry.
Spędzanie długiego weekendu na Podhalu to głównie polska specjalność. Co prawda przyjeżdża też trochę zagranicznych gości, w większości jednak będą to ludzie z kraju. Choć są i tacy, którzy uważają, że na początku maja może być nieco mniej ludzi niż w latach poprzednich.
– Ruch może się rozłożyć – mówi Stanisław Stopka, fiakier z Krupówek. – Proszę pamiętać, że w tym roku w maju mamy też jeszcze Boże Ciało. I z tego, co wiem, część osób planuje przyjechać nie na początku maja, a właśnie wtedy.
Bardzo dużo zależy od pogody. Jeśli będzie padać, to ruch będzie mniejszy. Ale aura, jak zapewniają górale, ma w tym roku dopisać.
– Pogoda będzie piękna – zarzeka się Stanisław Szajba z zakopiańskich Krupówek. – W tym długim weekendzie wątpliwy jest tylko jeden dzień. Poza tym będzie ciepło i słonecznie. Warto więc na majówkę pod Tatry przyjechać.
A w tym roku, biorąc zaledwie cztery dni urlopu, można sobie wygospodarować dziewięciodniowe wakacje.
PRZEMYSŁAW BOLECHOWSKI
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/18

