Podatki wyjątkowo wysokie
23.04.2008
– Gdybym nie zobaczył na własne oczy, to bym nie uwierzył! Przyszła do mnie emerytka i pokazała nakaz płatniczy. Jej podatek wzrósł w stosunku do ubiegłego roku o sto procent – mówi Władysław Łukaszczyk, zakopiański radny. – Musimy się przyznać, że popełniliśmy wielki błąd.
Jak przyznaje burmistrz Zakopanego Janusz Majcher, do niego ze skargami przychodzą mieszkańcy z całego miasta, bo tegoroczne podatki u niektórych wzrosły aż... czterokrotnie!
Pod koniec ub.r. władze Zakopanego zrezygnowały ze strefowania, które wprowadzało różne stawki podatku od nieruchomości. Najwięcej płacili ci w centrum, np. na Krupówkach, najmniej – ci, którzy prowadzili działalność na obrzeżach. Od tego roku wszyscy płacą takie stawki, jakie obowiązywały w centrum.
– Dwie podwyżki nałożyły się na tych samych podatników. W związku ze zlikwidowaniem stref przedsiębiorcy z obrzeży zapłacili dwa razy większe podatki. Gros z nich wynajmuje pokoje, a w tym roku naliczyliśmy opłaty od najmu całoroczne. Dotychczas były półroczne. Zapłacili więc też dwa razy więcej – wyjaśniał burmistrz Majcher.
Przewodniczący komisji ekonomiki, Leszek Dorula, zaproponował, by sprawę podatków od nieruchomości omówić jeszcze raz na posiedzeniu w maju. Jak stwierdził, muszą to naprawić jak najszybciej.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/23

