Straż kupi auta z wersalką
24.04.2008
Obecnie zakopiańska straż miejska dysponuje dwoma fiatami panda, które - jak twierdzi jej komendant Wiesław Lenard - po trzech latach eksploatacji rozsypują się. Strażnicy chcą zamienić psujące się pandy na dwie skody roomster. - Dokładamy już do obydwu naszych samochodów, ale niema się co dziwić, skoro pracują na dwie zmiany. W jednym pękł dach, w drugim poszło zawieszenie. Coraz częściej się psują, więc trzeba pomyśleć o nowych autach - wyjaśnia komendant.
Strażnicy zamierzali wziąć skody w leasing. Jednak raty są tylko trochę niższe niż przy zakupie, który jest korzystniejszy niż umowa leasingowa. - Zakup obydwu samochodów kosztowałby nas 131 tys. 400 zł - tłumaczy Lenard.
Straż zaplanowała rozłożenie tej sumy na cztery lata. - Skody roomster mają większą pojemność - zachwala taki wybór szef zakopiańskiej straży miejskiej. - Przydadzą się one np. do blokad na koła, bo chcemy ich dokupić i wozić więcej niż dotychczas. Często też zdarza się naszym funkcjonariuszom wozić do domów panów "spod drzewka"! Teraz z tyłu mamy ciasno, a w skodzie mielibyśmy wygodne, duże siedzenia.
Zakopiańscy rajcy zgodzili się na zakup nowych pojazdów dla straży miejskiej, choć pomysł wzbudza u niektórych uśmiech. - Czyżby straż miejska chciała zakupić samochody z wersalką? - żartuje radny Władysław Łukaszczyk.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/24

