Zakopane — portal z-ne.pl

Zakopiańczycy mogą się budować

24.04.2008

Zakopiańczycy mogą się budować

Po półtorarocznej szarpaninie na pisma, sądy i prawnicze ekspertyzy wczoraj górale usłyszeli od radnych, że uchwała z września 2006 r. w sprawie parku kulturowego do końca maja zostanie uchylona. Można będzie starać się o pozwolenia i budować domy. Ale do czasu... kasacji w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

- Nie wierzymy już radnym. Nasi prawnicy składają wnioski o odszkodowanie - straszą ci, którzy od wielu miesięcy czekali na taką decyzję radnych. Bożena Gąsienica-Byrcyn twierdzi, że ponad 30 właścicieli zaskarżyło już uchwałę o parku. Poszkodowanych może być o wiele więcej. Jeżeli wszyscy wystąpią o odszkodowanie za to, że od 2006 r. uchwała Rady Gminy Zakopane ograniczała ich prawo własności, władze Zakopanego będą musiały wypłacić wielomilionowe sumy.

- Za działkę wartą trzy, cztery miliony można uzyskać odszkodowanie w wysokości ponad dwóch milionów złotych, bowiem wartość działki , na której nie można budować, mogła spaść nawet o 70-80 proc. - twierdzi Mariusz Klink prawnik z kancelarii prawniczej LTA w Warszawie.

Wydaje się jednak, że ludzie zamiast odszkodowań woleliby dostać od urzędników decyzje ustalające warunki zabudowy terenu. - Mamy działkę na Chłabówce. Od 2001 roku czekamy na warunki zabudowy - mówi Stanisław Majerczyk. - Ale półtora roku temu okazało się, że ich nie dostaniemy, bo nasza działka jest w granicach parku kulturowego. Ludzie zaczynają składać wnioski o odszkodowania za to, że nie mogą się budować. Mówią o stawkach 2,8 miliona, 1,6 miliona, różnie. Ale ja po prostu tylko chcę się pobudować.

Majerczyk zapowiada jednak, że jeżeli urzędnicy będą mu dalej utrudniać postawienie domu, to i on wystąpi o odszkodowanie.

Wczoraj radni z Komisji Urbanistyki przegłosowali wniosek, aby uchwałę o parku kulturowym z 2006 r. jak najszybciej uchylić. Jak wyjaśniła Małgorzata Musiał-Fecko, magistracka prawniczka, uchylenie tej uchwały uchroni gminę przed odpowiedzialnością odszkodowawczą. Dodała jednak, że radni nie mogą uchylić późniejszych uchwał o parku - z marca i grudnia 2007 r., bo w ich przypadku bo toczy się postępowanie sądowe. Uchwała z marca została unieważniona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Gmina złożyła do NSA wniosek o kasację tego wyroku. Czeka na orzeczenie.

- Jeżeli radni uchylą uchwałę z 2006 r., do czasu wyroku kasacyjnego park kulturowy nie będzie obowiązywał. Po wyroku będziemy wiedzieli, co dalej - stwierdziła prawniczka.

Póki co jednak - gdy tylko radni uchylą uchwałę z 2006 r. - ludzie będą wreszcie mogli otrzymać warunki zabudowy. Czy jednak to zadowoli wszystkich i nie będzie wniosków o odszkodowania - trudno przewidzieć.

- Kancelarie prawnicze chętnie przyjmują wnioski o odszkodowania. Od wygranej sprawy mają 15 proc. Usłyszeliśmy od prawników, że już teraz, nie czekając na kasację, możemy występować o zadośćuczynienie - poinformowała podczas posiedzenia komisji jedna z mieszkanek.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/24