Zakopane — portal z-ne.pl

Wiosną gwiazdy jazzują w Zakopanem

28.04.2008

Wiosną gwiazdy jazzują w Zakopanem

Na głównej scenie festiwalu, w namiocie na placu Niepodległości, wystąpiły dwa polskie zespoły – The Monk z Tarnowa i The Gospel Joy z Poznania. Przez najbliższe kilka dni Zakopane i Tatry rozbrzmiewać będą jazzem w najlepszym wydaniu. Co ważne, impreza zadomowiła się pod Tatrami już na dobre. Są miłośnicy jazzu, którzy specjalnie na festiwal przyjeżdżają pod Tatry.

Tradycyjnie już pierwszy dzień muzycznego święta fanów jazzu należał do muzyki gospel. – Z niej to bowiem wywodzi się przecież jazz i blues – wyjaśnia Kazimierz Konarski, organizator i pomysłodawca zakopiańskiej imprezy. Dlatego na scenie pojawiły się formacje The Monk i The Gospel Joy. Zarówno jedna, jak i druga w swojej twórczości wykorzystuje motywy biblijne. Ale nie tylko. The Monk, oprócz kilku utworów opowiadających o bohaterach Starego Testamentu, śpiewa także utwory grupy Queen czy Michaela Jacksona.

Po drużynie z Tarnowa, pojawił się chór z Poznania. Kilkanaście osób w strojach, które można zaobserwować na amerykańskich filmach, szybkim tempem rozpoczęło swój występ. Tutaj zespół zaprezentował m.in. gospelowe utwory znane z filmów „The Blues Brothers” czy ”Zakonnica w przebraniu”. Chociaż wieczorem znacznie się oziębiło, wytrwali słuchacze poderwali się z ław i zaczęli tańczyć.

To jednak dopiero początek muzycznych atracji w Zakopanem. Przez najbliższy tydzień, do 4 czerwca, czeka miłośników jazzu i bluesa wiele emocji.

– Oczywiście, co naturalne, będzie mnóstwo jazzu – mówi Kazimierz Konarski. – Ale będzie też muzyka folkowa czy, tak jak w sobotę, gospel. W tym roku przyjeżdża do nas saksofonista Bill Evans ze swoją międzynarodową formacją, a dla miłośników starego, dobrego, białego bluesa – holenderska formacja Livin’ Blues.

To jednak tylko niewielka część gwiazd, jakie w tym roku zobaczymy pod Tatrami. Będzie też sporo imprez towarzyszących, jak choćby parada starych samochodów na Krupówkach, zaplanowana na 4 maja.

– Pięć lat temu nikt chyba nie zakładał, że dotrwamy do takiego małego jubileuszu – mówi Kazimierz Konarski. – A dla nas to ważne wydarzenie, że zaczynamy festiwal już po raz piąty. Cieszy mnie również fakt, że z roku na rok zwiększa się grupa ludzi, którzy przyjeżdżają pod Tatry specjalnie na festiwal. Turyści ci dużo wcześniej rezerwują bilety na koncerty i miejsca w hotelach. Mamy więc już stałych miłośników.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/04/28