Zakopane — portal z-ne.pl

Zakopane może stracić status uzdrowiska

08.05.2008

Zakopane może stracić status uzdrowiska

Niestety, trzy, a nawet cztery miliony turystów, jakie rocznie odwiedzają Podtatrze, nie pozostają bez wpływu na środowisko. Zanieczyszczenia wody, gleby, powietrza zaczynają wpływać już na zdrowie człowieka. Starsi górale może jeszcze dożyją dziewięćdziesiątki, ale już ich wnukowie nie mają dużych szans na długowieczność. Przyczyna – to bakterie i wirusy, na które młode pokolenie jest coraz mniej odporne.

– Wykonaliśmy u dzieci z tego regionu antybiogramy na dwanaście antybiotyków. Wyniki były szokujące! – podkreśla Adam Radko, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Zakopanem. – Okazało się, że ósemka z nich, a nawet dziesiątka miała je już w swoim ciele. Mimo że nie były nimi leczone. To jest bardzo groźne zjawisko!

Szczególnie, że w świecie co chwilę mamy do czynienia z groźnymi zachorowaniami wywołanymi wirusami lub bakteriami.

Kilka dni temu media podały, że znowu zaatakował śmiertelnie groźny wirus. Enterowirus 71, który w błyskawicznym tempie rozprzestrzenia się w Chinach. Jest on przede wszystkim niebezpieczny dla dzieci. Do tej pory zabił ich około trzydziestu. Jego siła, jak ostrzegają epidemiolodzy, zwiększy się latem. Czy dotrze do Polski?

Ale i u nas w kraju wywołanych bakteriami i wirusami chorób nie brakuje.

Niedawno szpitale na Podhalu i przychodnie pełne były matek z dziećmi, które zapadły na grypę żołądkową.

Na Podhalu też odnotowano w ostatnim czasie sporo zachorowań na sepsę, przy czym kilka osób zmarło. W większości były to dzieci.

Jak twierdzi inspektor Radko za zmniejszającą się odporność u naszych dzieci odpowiadają zanieczyszczenia środowiska.

– Jakże nasze środowisko ma nie być zanieczyszczone, skoro ciągle ludzie na wsi wywożą na pola fekalia – mówi Radko.

– Niedawno w Murzasichlu spotkałem na drodze takiego jednego. Gdy mu zwróciłem uwagę, że to szkodliwe, usłyszałem „przecie to idzie syćko w ziem!”. To niby jak ma być szkodliwe.

Niestety, wraz z fekaliami wywożone są wyjątkowo groźne – wywołujące nowotwory – detergenty, które dostają się do ziemi. To, co z niej wyrośnie, zjada krowa, owca, a z mlekiem i mięsem – człowiek.

Na Podhalu mało która gmina ma uregulowaną w stu procentach gospodarkę wodno- ściekową. Jakość wody w podhalańskich rzekach pozostawia też wiele do życzenia. Na ostatniej sesji rady powiatu tatrzańskiego Paweł Ciećko, małopolski wojewódzki inspektor ochrony środowiska przedstawił wyniki kontroli wód. Okazuje się, że badana w rzece Biały Dunajec woda zawiera szkodliwe azotany, fosforany, bakterie typu kałowego. A im niżej i dalej od Tatr, tym wody są gorsze.

Nie lepiej jest z tonami śmieci, które zostawiają po sobie miliony turystów. Te albo trafiają do przydrożnych rowów lub na dzikie wysypiska, albo też spalane są w piecach, skutecznie zatruwając powietrze nad Podtatrzem. Warto tutaj przypomnieć, że w Wigilię ub. r. normy pyłu zawieszonego przekroczone zostały o 500 procent.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/05/08