Chcą lamp na przejściu
13.05.2008
Drogę w kierunku stolicy Tatr codziennie pokonuje kilka tysięcy pojazdów. W sezonie oczywiście znacznie więcej. Mieszkańcy zakopiańskiego Ustupu po raz kolejny zaapelowali o to, aby zadbać nie tylko o nawierzchnię, ale i o bezpieczeństwo.
– Istniejące tam przejście dla pieszych stwarza realne zagrożenie – mówi nam Jan Rybka, zakopiański przedsiębiorca. – Chodzi przede wszystkim o godziny wieczorne. Często jadąc autem i to naprawdę wolno w ostatniej chwili widzę, że ktoś jest na pasach. W nocy to przejście tonie po prostu w ciemnościach. Myślę, że warto byłoby je tak oznakować i oświetlić jak jedno z przejść w Białym Dunajcu.
Pojawiają się również głosy, że w tym miejscu w ogóle przydałoby się zmienić organizację ruchu, bo teraz w sezonie wyjazd ze stacji benzynowej, bądź z drogi prowadzącej na Olczę, graniczy niemal z cudem. Mieszkańcy w tej sprawie już zwrócili się do zakopiańskich radnych i urzędników. Tutaj jednak ostateczna decyzja należy do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Wiadomo, że przebudowa tego skrzyżowania w najbliższych miesiącach nie jest możliwa. GDDKiA zawiesiła bowiem prace nad nową zakopianką na odcinku Poronin-Zakopane. Mieszkańcom Ustupu pozostaje mieć nadzieję, że uda się wywalczyć – niewielkim przecież kosztem – poprawę bezpieczeństwa pieszych w tej części Zakopanego.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/05/13

