Boiska będą jeśli znajdą się działki
14.05.2008
Burmistrz oświadczył, że miasto będzie budowało dwa boiska, czy to z pomocą pieniędzy z Unii, czy bez. Wczoraj Andrzej Pajor rozesłał do włodarzy Zakopanego otwarty list, w którym wyraził zdziwienie tym, że Zakopane nie stara się o pieniądze na inwestycje sportowe.
– Instytucja zarządzająca Małopolskim Regionalnym Programem Operacyjnym opublikowała listę wnioskodawców ubiegających się o dofinansowanie dla projektów w zakresie rekreacji i sportu. Niestety, nie ma na tej liście Zakopanego – zaznacza Pajor. Startujący w konkursie starają się o dofinansowanie nawet do 3 milionów złotych.
– Nie rozumiem, dlaczego miasto Zakopane nie wystartowało w tym konkursie. Czy nie ma do wybudowania lub modernizacji żadnych sal gimnastycznych albo hal sportowych? – pyta radny.
Jak się okazuje, Zakopane chce starać się o dofinansowanie na budowę obiektów sportowych, ale nie może. Na przeszkodzie stoją sprawy własnościowe.
– Chcemy wybudować boiska ze sztuczną nawierzchnią przy szkołach podstawowych numer 2 i 3. Część jednak terenu, gdzie miałyby powstać nowe boiska, należy do osób prywatnych. Dlatego nie aspirowaliśmy do unijnych programów, bo i tak nie dostaliśmy funduszy – wyjaśnia Jan Gąsienica Walczak.
Przy Szkole Podstawowej nr 3 miasto chce wybudować dwa boiska – jedno większe, na którym mogłyby odbywać się mecze piłki nożnej i koszykówki, oraz mniejsze tylko do piłki nożnej.
– Mamy już opracowany projekt tych obiektów. Problem polega na tym, że na boisku mniejszym kilkanaście metrów terenu należy do osób prywatnych – wyjaśnia Walczak. Właścicielka tego terenu nie żyje. Spadkobierców jest kilku. Miasto musi ich zlokalizować i rozwiązać kwestie własnościowe. – O ile wszystko się rozwiąże, za kwotę 967 tys. zł powstaną dwa boiska, bieżnia i skocznia – mówi Walczak.
W planach jest także budowa boiska ze sztuczną trawą przy Szkole Podstawowej nr 2. Ma tam docelowo powstać jedno boisko za 217 tys. zł. Ma powstać, ale także i tutaj na przeszkodzie stoi prywatny teren.
– Grunt wielkości 200 metrów, który wcina się klinem w istniejące tam boisko należy do osoby prywatnej – zaznacza Halina Dyka, naczelnik wydziału geodezji i kartografii zakopiańskiego magistratu. Tutaj jednak sprawa jest prostsza. Magistrat nawiązał już kontakt z właścicielem.
– Gdy będzie wszystko jasne, będzie aspirować do programu „Blisko boisko”, a jeżeli nie dostaniemy dofinansowania, to wybudujemy te obiekty z własnych środków – zapowiada wiceburmistrz Walczak.
Miasto chce zająć się także modernizacją stadionu przy Orkana. Pojawiła się nowa koncepcja. Zamiast stadionu z podziemnymi parkingami ma tam powstać kompleks sportowy ze sztuczną trawą, z boiskami do siatkówki i bieżnią tartanową. Całość ma kosztować 15 mln zł. Ta inwestycja czeka na zgodę rady miejskiej.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/05/14

