Zakopane — portal z-ne.pl

Niewybredni złodzieje kradną, co popadnie

29.05.2008

Niewybredni złodzieje kradną, co popadnie

Na terenie całego Podhala, podobnie jak w Małopolsce, samochody znikają głównie w czasie sezonu turystycznego. Złodzieje zabierają auta przyjezdnym, zarówno te luksusowe, jak i starsze modele.

Nad metodami walki ze złodziejami samochodów dyskutowano w czasie Sympozjum Policyjnych Ekspertów Mechanoskopii, które rozpoczęło się wczoraj w Zakopanem. Spotkanie zostało zorganizowane przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Głównej Policji w Warszawie.

– Zaprosiliśmy do udziału także ekspertów z innych krajów, zarówno tych z Unii Europejskiej, jaki spoza – zaznacza Marek Pękała, szef CLK.

Pod Giewont zjechali więc eksperci z Niemiec, Anglii, Hiszpanii, Czech, Słowacji oraz Ukrainy i Białorusi.

– Teraz proceder kradzieży samochodów nieco się zmienił. Nieaktualny jest żart: obywatelu Niemiec, jedź do Polski, tam twój samochód już jest – zaznacza Marek Pękała. – Samochody nadal znikają, ale trafiają głównie do krajów poza Unią. Wywożone są głównie na Wschód. A Polska jest krajem tranzytowym. Z drugiej strony auta trafiają na Bliski Wschód, głównie te luksusowe, albo do Afryki przez Portugalię lub Hiszpanię. Dlatego taka wymiana doświadczeń policji z różnych krajów jest konieczna.

A jak to wygląda na polskim rynku?

– Samochody kradnie się na zamówienie. Jest chętny, jest kradzież. Dlatego znikają zarówno auta luksusowe, jak i te starsze, które później sprzedawane są na części. Polacy kupują dużo używanych aut, więc zapotrzebowanie na części jest spore – mówi Ryszard Szczepanik, zastępca naczelnika krakowskiego laboratorium.

Przykładowo w ostatnim czasie dobrze sprzedaje się konkretny model auta. Ponieważ często się psuje, to części zamienne są w cenie. Chętnych nie brakuje, więc kradniemy. Nie oznacza to bynajmniej, że bezpieczniejsze są drogie, luksusowe samochody. Na te z kolei złodzieje mają innych klientów.

Co ciekawe, w naszym województwie, jak i na Podhalu, auta znikają zazwyczaj w szczycie turystycznym.

– Giną głównie samochody na obcych numerach rejestracyjnych, nie tylko zagranicznych – mówią policjanci. – Gdy ktoś jest na urlopie w obcym miejscu, a zginie mu auto, trudniej mu w nie swoim środowisku szukać sprawcy.

Na Podhalu w ostatnich latach, na szczęście, spada liczba kradzionych aut.

– Kiedy w roku 2006 mieliśmy 43 takie przypadki, to w 2007 już 21, a do kwietnia tego roku tylko 5 – wylicza Monika Kraśnicka-Broś, rzecznik prasowy KPP Zakopane. – Jak do tej pory, od stycznia tego roku na naszym terenie ginęły auta miejscowych, głównie były to starsze modele, które pewnie zostały rozebrane na części.

Jak więc zabezpieczyć się przed ewentualną kradzieżą?

– Dobre jest każde zabezpieczenie, które w jakikolwiek sposób utrudni złodziejowi kradzież samochodu. Potrzebny jest immobilizer, odcięcie paliwa, czy ukryte blokady. Nie opierajmy się jedynie na fabrycznych zabezpieczeniach – apeluje policja.

Funkcjonariusze podkreślają także to, aby nie pozostawiać aut w ciemnych ulicach, gdzie złodziej ma nieco ułatwione zadanie.

Łukasz Bobek

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/05/29