Opiekunowie z domu dziecka chcą podwyżki
02.06.2008
Problem niskich zarobków dotyka, jak można zaobserwować, niemal każdą instytucję. Jak się teraz okazuje, pracowników może zabraknąć także w instytucjach niosących pomoc potrzebującym.
- Od 2006 roku odeszło od nas sześciu wychowawców z powodu niskich pensji - zaznacza Juraszek. - Pod Tatrami specjalistów znających się na sposobach radzenia sobie z ludźmi z problemami niestety brakuje. Ci, co byli dotychczas, to ludzie spoza Podhala.
Średnia pensja opiekuna to 1200 zł brutto miesięcznie. Za to trzeba jeszcze wynająć mieszkanie. Jak zaznacza dyrektor Juraszek, zmiany wychowawców co 3-4 miesiące, bo taka jest średnia obecnie w Zakopanem, nie wychodzą na zdrowie podopiecznym. - To tak jakby co 4 miesiące zmieniał się w domu tata albo mama. Para wychowawców, czyli kobieta i mężczyzna, ma nauczyć dzieci roli tych osób w życiu rodzinnym - wyjaśnia.
Podobny problem ma Dom Pomocy Społecznej. Tam z pracy chcą odchodzić pielęgniarki zajmujące się starszymi osobami. Domagają się wyższych pensji. Wicestarosta Andrzej Skupień obiecał, że przeglądną budżet powiatu, czy nie da się wyłuskać dodatkowych funduszy na podwyżki.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/06/02

