Geotermalne plany i nadzieje
11.06.2008
Wczoraj w tej sprawie odbyło się spotkanie nowotarskich i zakopiańskich władz z prezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.
– Rozmowy były konkretne – twierdzi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. – Strony ustaliły, że do końca roku zostanie sporządzony audyt spółki oraz biznesplan, co umożliwi ocenę przedsięwzięcia.
Dotychczas mieszkańcom Nowego Targu nie opłacało się przyłączać do sieci geotermalnej, gdy mogli ogrzewać swoje domy tańszym miałem.
– Władze Nowego Targu zawsze były otwarte na atrakcyjne propozycje – podkreśla Marek Fryźlewicz, burmistrz Nowego Targu. – Jednak dotychczasowe propozycje cen energii cieplnej ze strony Geotermii były dla mieszkańców, a tym samym dla nas, nie do zaakceptowania.
Sam prezes Geotermii Podhalańskiej, Wojciech Ignacok przyznaje, że na razie spółka nie jest w stanie konkurować z ceną miału. Dodaje jednak, że nie jest prawdą stwierdzenie, że przyłączenie Nowego Targu uratuje Geotermię.
– Kondycja finansowa firmy w tej chwili jest dobra. W okresie od maja 2007 r., gdy zostałem prezesem, do końca kwietnia bieżącego roku, Geotermia wypracowała zysk w wysokości 56 tys. zł – zaznacza prezes Ignacok. – Na koniec 2008 r. zaplanowaliśmy zysk w wysokości 130 tys. zł i są to bardzo realne plany. Obecnie spółka chce inwestować w Kościelisku, gdzie jest duże zainteresowanie, a także w gminach Poronin i Biały Dunajec.
– Wpływają do nas trzy, cztery wnioski tygodniowo z Zakopanego i sąsiednich gmin – mówi prezes.
Podkreśla, że spółka jest cały czas otwarta na współpracę z Nowym Targiem.
Czy przyłączenie sieci geotermalnej do Nowego Targu jest opłacalne, okaże się po opracowaniu audytu i biznesplanu. Już teraz wydaje się, że trzeba będzie uruchomić dopłaty, aby Geotermia stała się w tym mieście konkurencyjna. NFOŚ deklarował sfinansowanie inwestycji i pozyskanie zewnętrznych środków na zwiększenie efektywności tego przedsięwzięcie.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/06/11

