Przywiózł nominację i pieniądze na remonty
12.06.2008
Z takimi prezentami przyjechał wczoraj do Zakopanego minister sportu Mirosław Drzewiecki. Nowym szefem COS, jak już informowaliśmy, został senator Franciszek Bachleda-Księdzularz. Minister zapewnił też, że w ciągu najbliższych dwóch lat z budżetu państwa zostanie przekazane ponad 80 mln zł na modernizację obiektów sportowych pod Tatrami.
To ma być przełomowy czas dla zakopiańskiego COS. Po latach zaniedbań i braku pieniędzy obiekty sportowe mają odzyskać dawną świetność.
- Chcemy, aby Zakopane znów zasługiwało na miano sportowej stolicy Polski - zapewniał Drzewiecki. - Zrobię wszystko, aby COS był naszą dumą i chlubą. Chcemy, aby z jego obiektów korzystali sportowcy z całego świata.
Zgodnie z zapewnieniami ministra sportu i obecnych wczoraj na spotkaniu posłów z Sejmowej Komisji Sportu - Andrzeja Guta Mostowego i Ireneusza Rasia - Zakopane ma zagwarantowane pieniądze na modernizację przestarzałych obiektów. Trwają już prace przy wymianie wyciągu krzesełkowego dla skoczków na Wielkiej Krokwi. Rozpoczęła się budowa toru do jazdy szybkiej na lodzie przy rondzie Kuźnickim. W dalszych planach jest modernizacja skoczni i budowa przy niej pawilonu wielofunkcyjnego, modernizacja dwóch stadionów oraz hoteli Zakopane i Imperial.
Na wczorajszym spotkaniu z dziennikarzami minister sportu zapewnił, że nominacja na dyrektora COS nie ma charakteru politycznego. - Sześć miesięcy czekałem i znalazłem człowieka, który ma zaufanie w mieście, ma szacunek i jest kimś - podkreślał Mirosław Drzewiecki. - Pan Franciszek nigdy w Platformie nie był. Wybieramy fachowców. W Centralnym Ośrodku Sportu kończą się czasy nominacji politycznych.
Minister zapewnił, że program odnowienia obiektów sportowych powinien potrwać dwa lata i że przed nowym dyrektorem stoi nie lada wyzwanie. - Tym samym długopisem, którym podpisano nominację, można podpisać dymisję - ostrzegał Drzewiecki. - Czas rządów bufetowych w ośrodku pod Tatami definitywnie się skończył.
- Nie będę komentował decyzji ministra - mówi z kolei Piotr Apollo, odwołany dyrektor COS. - Ale mnie nie przedstawiono merytorycznych powodów mojego odwołania. Uważam, że dużo dla tego miejsca zrobiłem.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/06/12

