„Gargamelówka” pozostanie taka, jaka jest
26.06.2008
Jak już pisaliśmy, sprawę budynku do nadzoru budowlanego przekazał sam starosta tatrzański Andrzej Gąsienica-Makowski. Urzędnicy rozkładają bezradnie ręce i mówią, że najprawdopodobniej nie uda się nic zrobić.
Makowski zlecił urzędnikom ustalić, dlaczego inwestor dokonał znaczących odstępstw od pierwotnego projektu.
– Sprawą zajęliśmy się bezzwłocznie – zapewnia Jan Kęsek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. – Stwierdziliśmy, że istnieją odstępstwa od projektów, jakie zostały złożone przy wydaniu warunków zabudowy i potem w starostwie. Jednak obawiam się, że niewiele możemy w tej sprawie zrobić. Inwestor złożył już poprawiony projekt z naniesionymi zmianami, które zatwierdził wojewódzki konserwator zabytków. Taki jest wymóg prawa, albowiem budynek stawiany jest na ulicy – powiedzmy – zabytkowej. Skoro jest taka zgoda, to my nie mamy wyjścia i zmiany musimy zaakceptować.
Jak zaznacza PINB, sprawa jest w toku i na razie za wcześnie jeszcze na to, aby rozmawiać o tym, jakie ostateczne decyzje zapadną. Wszystko jednak wskazuje na to, że piękna stara góralska ulica Kościeliska wzbogaci się o kolejną, ale wątpliwą atrakcję.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/06/26

