Wandalu, nie niszcz!
02.07.2008
Postument postawiono w 1903 roku u zbiegu ulic Chałubińskiego i Zamoyskiego. Pomnik to popiersie doktora Tytusa Chałubińskiego, u którego stóp siedzi Jan Krzeptowski Sabała – znany góralski muzykant i gawędziarz. Co ciekawe, spiżowy siedzący Sabała trzyma w jednej ręce gęśle, ale smyczka już nie ma. Namiętnie bowiem kradną go kolekcjonerzy lubujący się w takich trofeach. A wyrywanie zamocowanego w ręku Sabały smyczka tak już nadwerężyło konstrukcję pomnika, że lada dzień może odpaść całe ramię górala. Na razie więc Sabała siedzi jedynie z gęślami.
Nowy smyczek wykuto w rodzinnej kuźni rodziny Makowskich i opatrzono napisem „Wandalu, nie kradnij mnie”.
– Smyczek już został przekazany burmistrzowi miasta – mówi starosta tatrzański, Andrzej Gąsienica Makowski. – Napis na nim, to pomysł mojego nieżyjącego już ojca, który go wykonał.
Teraz wszystko zależy od władz miasta. Ale smyczek nie prędzej zostanie zamocowany, aż przy pomniku pojawią się kamery. W przeciwnym wypadku pomnik przy kolejne, kradzieży może ulec zniszczeniu. Będąc w Zakopanem warto odwiedzić ten zakątek miasta i zobaczyć pomnik, z którym wiąże się ta ciekawa historia.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/02
